Victoria nie wykorzystuje potknięcia głównego rywala

Piłkarze Victorii remisując z Polonią Kępno nie wykorzystali potknięcia swojego najgroźniejszego rywala do awansu z Nowych Skalmierzyc. Mocno osłabieni wrześnianie rozegrali kolejny słaby mecz na własnym boisku.

piłka nożna 16:13 05-12-20200 0

Do meczu z Polonią Kępno Victoria przystąpiła bardzo mocno osłabiona. Cały środek pola wrześnian z musu obstawiony został zawodnikami, którzy dotychczas pełnili rolę zmienników. Z powodu choroby i pauzy za kartki w składzie wrześnian zabrakło Jakuba Groszkowskiego, Szymona Krawczyńskiego i Filipa Brzostowskiego. W całym spotkaniu gracze Victorii mieli okresy niezłej gry, ale i całkowitego przestoju. Oba gole stracili z powodu błędów indywidualnych w kryciu zawodnika.

Mecz wrześnianie rozpoczęli znakomicie obejmując prowadzenie już w 3. min. Po zagraniu Adriana Majewskiego od linii końcowej boiska będący na wysokości krótkiego słupka Mikołaj Panowicz skierował piętą piłkę do bramki Polonii. W okolicach 10. min przyjezdni trzykrotnie mogli doprowadzić do wyrównania. Najpierw wrześnian przed utratą gola uratowała interwencja Adriana Chopci. Chwilę po tym po błędzie Mikołaja Kistowskiego gracz Polonii przegrał pojedynek sam na sam ze strzegącym wrzesińskiej bramki Tobiaszem Nowickim. Po następnej chwili piłka uderzona przez zawodnika gości z rzutu wolnego z 25. metrów trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. 

Po serii kilku rzutów rożnych Polonia doprowadziła do wyrównania. W 17. min niepilnowany przez nikogo zawodnik gości skierował futbolówkę do wrzesińskiej bramki z bliska głową. 

Po stracie gola inicjatywę na boisku odzyskali wrześnianie. Po zespołowej akcji przeprowadzonej w 25. min Mikołaj Jankowski posłał z 16. metrów futbolówkę minimalnie obok słupka bramki Polonii. Chwilę po tym po zagraniu Macieja Szczublewskiego wzdłuż bramki do piłki nie zdążył Dawid Szymański

W 33. min Victoria ponownie objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu Adriana Chpci bramkarz gości minął się z piłkę, a zamykający akcję Szczublewski z bliska skierował ją do siatki. Niestety już pięć minut później przyjezdni ponownie wyrównali. Po dograniu piłki z boku boiska przez nikogo niepilnowany zawodnik Polonii nie miał najmniejszego problemu z umieszczeniem jej w bramce z 7. metrów.

Pierwszy kwadrans gry po przerwie okazał się bardzo bezbarwny. Na boisku mało się działo. Potem lepiej prezentować zaczęli się piłkarze Victorii i nadzieje na odniesienie zwycięstwa odżyły. 

W 59. min minimalnie obok słupka bramki gości piłkę z rzutu wolnego posłał Szymański. Po szybkiej akcji Victorii w 67. min Jankowski po wejściu z piłką w pole karne nie dał rady wygrać pojedynku jeden na jeden z obrońcą. Potem futbolówki w zamieszaniu podbramkowym skutecznie nie udało się uderzyć Szymańskiemu. Chwilę później starający się walczyć za dwóch Panowicz minimalnie przestrzelił uderzając piłkę z 18. metrów. 

W 79. min wrześnianie wrócili z dalekiej podróży. Gracz Polonii po wejściu z piłką w pole karne uderzył ją mocno z dość ostrego kąta. Na szczęście dla gospodarzy futbolówka przeszła wzdłuż ich linii bramkowej.

Victoria Września zagrała w składzie: Nowicki, Chopcia, M. Majewski, Kistowski, A. Majewski – Szaufer (60. Kopaniarz), Kruszyński (46. Bibel), Szymański, Szczublewski – Jankowski – Panowicz

IV liga, Victoria Września Polonia Kępno 2:2 (2:2)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

16:13 05-12-2020