Udana inauguracja piłkarzy Victorii

Komplet punktów w pojedynku inaugurującym sezon piłkarski zdobyli gracze Victorii. Mecz z Polonią Leszno w wykonaniu wrześnian miał dwie odsłony. Znakomitą pierwszą połowę i zdecydowanie słabszą drugą.

piłka nożna 19:44 01-08-20200 0

Lepszego początku spotkania wrześnianie nie mogli sobie nawet wymarzyć. W 5. min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mikołaj Panowicz uderzając futbolówkę głową dał Victorii prowadzenie. Trzy minuty później było już 2:0. Po prostopadłym podaniu Patryka Krzyżanowskiego z piłką w pole karne Polonii wdarł się Hubert Oczkowski i tam sfaulowany został przez obrońcę gości. Przyznaną za to jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Mikołaj Jankowski

Kilka chwil później trzeciego gola dla wrześnian zdobyć mógł Adrian Chopcia, ale zbyt lekko uderzył piłkę z 14. metrów, aby zaskoczyć bramkarza przyjezdnych. Potem nastąpił dłuższy fragment gry w środku pola kontrolowany w zupełności przez zawodników Victorii. Dopiero w 28. min gościom udało się oddać pierwszy celny strzał na bramkę wrześnian. Zbyt lekki jednak by zaskoczyć Tobiasza Nowickiego. 

Trzecie trafienie wrześnianie zaliczyli w 34. min. Spod linii końcowej boiska znakomicie piłkę na długi słupek dośrodkował Maciej Szczublewski, a skutecznym uderzeniem futbolówki głową popisał się Oczkowski. Trzy minuty później gospodarze ustalili wynik meczu do przerwy na 4:0. Piłka uderzona przez Panowicza z dystansu zatrzymana została przez obrońcę Polonii w polu karnym. Najszybciej przy niej znalazł się Mateusz Majewski, który po minięciu bramkarza skierował futbolówkę z bliska do siatki.

Początek drugiej części gry był dla wrześnian również wymarzony. W 46. min po zagraniu Jakuba Groszkowskiego za linię obrony gości piąte trafienie dla Victorii w sytuacji sam na sam z bramkarzem zaliczył Jankowski. 

Niestety w następnym okresie meczu wrześnianie zamiast kontrolować jego przebieg oddali inicjatywę przyjezdnym i to mogło się dla nich zakończyć nawet tragicznie. Gracze Polonii, których trema opuściła całkowicie zaczęli sobie poczynać coraz śmielej. O drżenie serca dość licznie przybyłych na ten mecz kibiców zaczęło przyprawiać to, jak piłkarze Victorii przegrywają walkę o górne piłki zagrywane przez gości w pole karne ze stałych fragmentów gry. 

Po uderzeniu piłki z rzutu wolnego z ponad 30. metrów w 49. min Nowicki znakomicie interweniując wygarnął piłkę z okienka bramki Victorii. Pięć minut później serial bramkowy rozpoczęli przyjezdni. Bramkę na 1:5 zdobyli za sprawą samobójczego trafienia Groszkowskiego. W następnych dwóch akcjach bramki powinni zdobyć wrześnianie. Jankowski minął już bramkarza, ale uderzoną przez niego piłkę zdołał odbić obrońca Polonii. Po dobitce Panowicza golkiper przyjezdnych wygarnął futbolówkę spod poprzeczki. Po chwili piłka uderzona przez jednego z wrześnian z dystansu trafiła w poprzeczkę bramki przyjezdnych. 

Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w 59. min goście z bliska zdobyli bramkę na 2:5. Kiedy trzy minuty później po kolejnym wykonaniu rzutu rożnego zawodnik Polonii zdobył trzeciego gola w szeregach wrześnian było już widać dużą nerwowość. Piłkarzom Victorii udało się jednak odsunąć grę od własnej bramki i utrzymać korzystny wynik. W 88. min przyjezdni najbliżej byli zdobycia czwartego gola. Po stronie wrześnian okazji bramkowych w końcówce meczu nie udało się wykorzystać Dawidowi Szymańskiemu i Groszkowskiemu.

 - Bardzo cieszy wygrana, ale po meczu już wiemy, że mamy dużo materiału do analizy. Zwłaszcza jak poprawić zachowanie zawodników przy stałych fragmentach gry wykonywanych przez przeciwnika. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była bardzo dobra. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że przeciwnik niczego nie odpuści pomimo tak wysokiego naszego prowadzenia. W pierwszej akcji drugiej połowy zdobyliśmy gola na 5:0 i wydawało się, że jest idealnie. Nasi zawodnicy zapomnieli jednak, że do rozegrania zostały jeszcze 43. min. Nie mamy pretensji do siebie o stratę pierwszej samobójczej bramki, ale już drugiej i trzeciej po rzucie rożnym tak – komentował po meczu zastępujący Tomasza Bekasa drugi trener Victorii Tomasz Krzyżkowiak.

Victoria Września zagrała w składzie: Nowicki – Krzyżański (82. Kruszyński), Kistowski, M. Majewski, Chopcia – Oczkowski (70. Marzyński) – Krawczyński, Groszkowski, Szczublewski – Jankowski (65. Szymański) – Panowicz (87. Lisiecki)

IV liga, Victoria Września – Polonia Leszno 5:3 (4:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

19:44 01-08-2020