To było największe wrzesińskie Święto Niepodległości w wolnej Polsce!

Takich tłumów na uroczystości z okazji 11 listopada nie widzieliśmy we Wrześni jeszcze nigdy!

społeczeństwo 13:52 11-11-20180 18

Choć program wrzesińskich obchodów Święta Niepodległości nie odbiegał od przyjętej corocznej tradycji, to tym razem siła okrągłego jubileuszu sprawiła, że uczestników było wyjątkowo wielu. Liczbę te szacujemy na ok. 500 osób.

Wszystko jak zwykle zaczęło się od mszy w kościele farnym. Uświetniła ją obecność pocztów sztandarowych oraz muzyka Wrzesińskiej Orkiestry Dętej. Nabożeństwo wspólnie odprawili ksiądz Mieczysław Kozłowski (proboszcz fary), ks. Kazimierz Kuczma (parafia Św. Ducha) i ks. Adam Zalesiak (parafia św. Jadwigi).

Po mszy uczestnicy utworzyli korowód długi na niemal całą ul. Jana Pawła II i przeszli pod pomnik 68. Pułku Piechoty przy ul. Słowackiego. Na czele szła orkiestra, za nią harcerze z Hufca Wrzos z wielką flagą, następnie poczty sztandarowe, mundurowi, samorządowcy i „zwykli” mieszkańcy. Po drodze, na ulicach i w oknach domów, czekali kolejni wrześnianie.

Uroczystość pod pomnikiem prowadził Bolesław Święciochowski, prezes Wrzesińskiego Towarzystwa Kulturalnego. Na jego komendę odśpiewano Rotę i oddano salut armatni. Okolicznościową mowę wygłosił główny organizator obchodów, burmistrz Tomasz Kałużny.

– Dokładnie sto lat temu, 11 listopada, u nas we Wrześni, w odróżnieniu od Warszawy, właściwie nic się nie zmieniło. Wrześnianie i Wielkopolanie musieli sobie tę wymarzoną wolną Polskę wywalczyć sami. Przejmowanie władzy z rąk niemieckich trwało przez cały listopad i grudzień w pokojowy sposób. Do tego trzeba było rozsądku, spokoju, sprytu i rozwagi – zauważył T. Kałużny.

Jak zwykle nie zabrakło pokłonów przed pomnikiem i składania wiązanek kwiatów. Spotkanie zakończyło odśpiewanie całego Mazurka Dąbrowskiego i wspólna fotografia pod pomnikiem. 

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

13:52 11-11-2018