Telewizja nie służy pomarańczowym. Przykra porażka przy komplecie kibiców

Piątkowy mecz ze Ślepskiem Suwałki nie przyniósł naszym siatkarzom tak wyczekiwanego komplet punktów. Ba, wrześnianie nie zdobyli nawet jednego seta.

siatkówka 09:05 01-12-2018 15
Siatkarzy na boisko wyprowadzały dzieci

Zgodnie z naszymi zapowiedziami rywal okazał się bardzo wymagający. Pojedynek, już trzeci raz w sezonie, transmitowany był przez Polsat Sport News. Po raz trzeci też wrześnianie ne zachwycili przed obiektywami kamer. Tym razem, trzeba było ponieść tego koszty. Goście wygrali trzeci kolejny mecz w tym sezonie 3:0, a w historii pojedynku z pomarańczowymi prowadzą już 9:2.

Sztab szkoleniowy gości estetyką swojego ubioru podniósł wysoko poprzeczkę

Po asie Jakuba Rohnki Ślepsk prowadził 14:9. Co prawda dwa błędy byłego krispolowca w ataku i kontra zakończona punktem Filipa Frankowskiego pozwoliły wyrównać na 17:17. Końcówka należała jednak do rywali.

Jakub Rohnka był celem naszych zagrywek. Taktyk sprawdziła się, przyjmujący został zdjęty z boiska. Co z tego, skoro jego zmiennik został naszym katem

Pierwsze śliwki robaczywki – można było pomyśleć o pierwszej odsłonie, gdy w drugiej gospodarze szybko zdobyli wydawało się bezpieczną przewagę. Po asie Rafała Berwalda prowadziliśmy aż 18:13 i… nagle coś zazgrzytało, a maszyna stanęła. To Ślepsk dostał pierwszą piłkę setową, a drugą już wykorzystał.

Tomasz Narowski kończy akcję "z krótkiej"

Fatalnie rozpoczęła się trzecia partia. Słabsze przyjęcie Tomasza Kusia determinowało gorsze rozegranie, a w konsekwencji nieskuteczny atak. Przegrywaliśmy 1:5 i 3:7. Na zagrywkę wszedł jednak Mateusz Jóźwik i serwisem poruszył przyjęciem gości. Zdobyliśmy cztery piłki, a w kolejnych gra toczyła się według schematu „punkt za punkt”. Przy 20:20 Ślepsk wygrał swoją akcję, na zagrywkę wszedł Jewgienij Kapajew i zaserwował nam dwa asy. Mecz zakończył autowym atakiem Joźwik.

Radość Ślepska była uzasadniona. Ograć lidera do zera i to na jego boisku, to prawdziwy wyczyn

Nie było siatkarza w naszym obozie, który po meczu nie miał sobie coś do zarzucenia. Najgorsze, że w drugim secie przestaliśmy sobie radzić, gdy w ekipie gości na boisku pojawili się rezerwowi. To właśnie rozgrywający Jan Tomczak, przyjmujący Kapajew i atakujący Patryk Szwaradzki, dotąd etatowi zawodnicy kwadratu, wygrali mecz gościom. Wyglądało, że nasze przygotowanie taktyczne objęło tylko pierwszą szóstkę.

Kibice nie ustawali w wysiłkach przez cały mecz

Po raz kolejny z rewelacyjnej strony pokazali się kibice, szczególnie ci zorganizowani w swoim klubie. Hala wypełniona była po brzegi i do sportowego święta brakowało tylko zwycięstwa.

APP Krispol zapewne straci pozycję lidera, bo trudno przypuszczać, że w sobotę Stal Nysa pogubią punkty w Krakowie.

I liga: APP Krispol – Śleps Suwałki 0:3 (22, 24, 21)

I set: 4:3, 6:8, 8:12, 11:16, 19:20, 22:25

II set: 4:3, 8:6, 12:8, 16:12, 20:19, 24:26

III set: 1:4, 7:8, 10:12, 15:16, 18:20, 21:25

APP Krispol: Lipiński (2 pkt), Wierzbicki (7), Frankowski (12), Jóźwik (8), Narowski (8), Zawalski (8) i Kuś (libero) oraz Lorenc (1), Troczyński, Berwald (1), Kaźmierczak

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

09:05 01-12-2018 15