„Ta ostatni niedziela…”

Z lekka depresyjny tekst znanego przedwojennego szlagieru jak ulał pasuje do nastrojów ostatnich dni. 

Moim zdaniem 12:40 03-07-2018 0

„Szczęście tak upragnione skończyło się...”. Żal tylko dzisiejszych młodych ludzi, że nie jest im dane doznać takich emocji, jakie przeżywali ich równolatkowie przed czterdziestu z górą laty. 

To nie brało się znikąd. W dużym uproszczeniu: niemal każde dziecko wychowywało się wówczas „na podwórku” – i nie jest to żaden stygmat. Zabawa piłką (właśnie – zabawa!) stanowiła część tego wychowania. Naturalnym matecznikiem przyszłych piłkarzy były sklecone byle jak boiska, z piramidami szkolnych tornistrów w roli bramek. 

Najważniejsza była radość gry, z której rodziła się ewentualna pasja i – jeszcze bardziej ewentualne – sukcesy. Czy taka naturalna spontaniczność ma dzisiaj rację bytu? Czy czasem nie idzie z nią w zapasy pracowicie i na zimno wytyczana „ścieżka kariery”, także piłkarskiej? 

Chwała podwórkowym boiskom, gdziekolwiek one się znajdują! I w tym kontekście, także symbolicznym, wybitnie gorszący jest wrzesiński spór o wyłożenie kilku tysięcy złotych na bezpieczeństwo jednego z nich.

Mirosław Jadryszak

polonista Zespołu Szkół Politechnicznych we Wrześni

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:40 03-07-2018 0