Szczęście liczone w kilometrach. Trzy lata aktywnej społeczności

Najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto –  słowa piosenki mogłyby śmiało posłużyć za motto facebookowej grupy założonej przez Agnieszkę Witucką, dietetyczkę i coacha z Wrześni. 

miasto szczęśliwe 23:33 21-01-20200 0

Agnieszka od trzech lat skutecznie przekonuje wrześnian i nie tylko do najprostszych form aktywności – chodzenia, biegania i jazdy na rowerze. Udowodniła, że z odpowiednią motywacją nietrudno przejść ponad 2000 km w ciągu roku.

Swoją akcję prowadzi na Facebooku, ale pokonane kilometry nie są wirtualne. Każdy z nich przekłada się na radość, zdrowie i lepszą kondycję.

Wszystko zaczęło się, gdy musiała zrezygnować z biegania po kontuzji. Poszukiwała dla siebie jak najmniej obciążającej formy aktywności. Nigdy nie była wielbicielką ćwiczeń, więc postanowiła po prostu, że będzie więcej chodzić.

 – Szybko okazało się, że te marsze są dla mnie bardzo cenne, bo dają mi coś więcej niż spalane kalorie. To taki czas na „bycie ze sobą” – wyjaśnia.

Pojawił się pomysł, żeby zachęcić innych do codziennego chodzenia pieszo.

Agnieszka Witucka

 – 1 stycznia 2017 r. utworzyłam na Facebooku grupę  „Przejdę 2017 kilometrów w 2017 roku"  i zaprosiłam do niej moich znajomych, oni swoich i machina ruszyła. W kilka dni dołączyło kilkaset osób. To był pozytywny szok! – wspomina Agnieszka. 

– Plan był prosty. Wszyscy lubimy liczby, dlatego chciałam pokazać, że przejście 2017 km wcale nie jest nieosiągalne i nie wymaga wielkich nakładów, przygotowań i poświęceń. To około 5,5 km dziennie, niecała godzina marszu – tłumaczy.

Uczestnicy grupy liczyli kilometry, które przeszli, i udostępniali swoje osiągnięcia. Już przy pierwszej edycji wśród wirtualnej społeczności wytworzyła się bardzo pozytywna atmosfera. Nikt nikogo nie oceniał, ludzie wspierali się i motywowali nawzajem.

W 2018 roku akcja doczekała się kontynuacji. Grupa została otwarta także dla rowerzystów.

W 2019 r. organizatorka postanowiła wprowadzić element rywalizacji. Na lidera grupy „Pokonam swoje kilometry w 2019 roku” czekała nagroda: weekend w nadmorskim ośrodku wypoczynkowym.

Wygrała ją Izabela Daź, która w ciągu roku przejechała rowerem 9709 km i dodatkowo przeszła pieszo 1733 km. 

Izabela Daź i Agnieszka Witucka

Wyróżnienia otrzymali: Radosław Hulewicz (9 717 km na rowerze), Manuela Janusz (7 288 na rowerze i 2 012 km pieszo) i Marcin Smorawski (9 045 km na rowerze).

Pani Izabela jest z okolic Koła, a trójka wyróżnionych to mieszkańcy powiatu wrzesińskiego.

Wszyscy otrzymali pamiątkowe certyfikaty od organizatorki. Co zyskali dzięki grupie?

 – Przede wszystkim lepsza kondycję – mówi Manuela Janusz. W jej przypadku jeżdżenie i chodzenie przekład się też na rozwój artystyczny. Przy okazji pokonywania kilometrów robi zdjęcia, które z miesiąca na miesiąc są coraz lepsze.

Fot. Manuela Janusz (Facebook/PhotoMania Manuela Janusz)
Fot. Manuela Janusz (Facebook/PhotoMania Manuela Janusz)

Radosław Hulewicz mówi, że do wyzwania podchodzi bardziej sportowo. Od 10 lat trenuje MTB. Zaczął, żeby schudnąć i tak się wciągnął w treningi, że teraz jeździ w każdej wolnej chwili. Robi sobie często dalsze wycieczki poszukując pagórków do przejechania.

– Na rowerze odpoczywam psychicznie – stwierdza.

Marcin Smorawski cieszy się, że dzięki akcji poznał fajnych ludzi.

– Moi konkurenci – śmieje się mówiąc o nich. – Wiadomo, że to taka bardziej towarzyska rywalizacja – dodaje. Na rowerze lubił jeździć już od dzieciaka. Teraz wraz z grupą znajomych tworzą nieformalną grupę kolarską. Niedzielne popołudnia należą do nich. 

Grupa Agnieszki działa także w tym roku. Dołączyć może każdy. Niezależnie od tego gdzie mieszka i jakie odległości chce pokonywać. Wystarczy zrobić pierwszy krok, żeby odkryć, że z kilometrami przybywa szczęścia.

Chętnych zapraszamy: TUTAJ!

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

23:33 21-01-2020