Inicjatywa utrącona przez marszałka. ,,Nie" dla pomnika w pobliżu dworca kolejowego

Wojewoda wielkopolski nie zgodził się na budowę pomnika, który miał upamiętniać ofiary obozu pracy dla Żydów w latach 1942-1943.

społeczeństwo 00:46 16-08-20190 27

Z inicjatywą ustawienia monumentu w pobliżu miejsca, gdzie dawniej funkcjonował obóz, wystąpił Jerzy Osypiuk, prezes Nekielskiego Stowarzyszenia Kulturalnego. Miała to być część większego projektu upamiętniającego obóz o nazwie Gemeinschaftslagr Der Daf 22.

Ostatecznie udało się zebrać fundusze na wydanie dwóch publikacji. Pierwsza z nich w sposób kompleksowy przedstawia historię obozu, natomiast druga to wspomnienia Ariego Goldsteina, jednego z więźniów obozu. Premiera książek nastąpi w niedzielę 22 września. Wiele wskazuje na to, że wcześniej po przeciwnej stronie dworca kolejowego w Nekli, pojawi się tablica z informacjami o obozie.

Uroczysta premiera książek rozpocznie się w niedzielę 22 września o 16.00

Budowa pomnika miała być ostatnim punktem projektu, jednak tak się nie stanie. Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann w piśmie z 12 lipca br. odmówił ustalenia lokalizacji budowy pomnika, a więc nie zezwolił na jego ustawienie. To pismo zakończyło batalię administracyjną ws. wydania decyzji, rozpoczętą pod koniec marca.

Co ciekawe, Polskie Koleje Państwowe w piśmie z 8 maja br. pozytywnie zaopiniowały możliwość realizacji inwestycji. Okazało się jednak, że innego zdania jest marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak. W piśmie z 31 maja br. czytamy, że "lokalizacja przedmiotowej inwestycji w obrębie skrzyżowania linii kolejowej z drogą powiatową może w sposób istotny ograniczać widoczność na tym skrzyżowaniu oraz odwracać uwagę kierowców".

Tak wygląda schematyczny zarys pomnika, który miał powstać przy dworcu PKP

Ponadto marszałek zwrócił uwagę, że wzdłuż pasa drogi powiatowej planowany jest przebieg drogi rowerowej, co może spowodować rozbudowę skrzyżowania w przyszłości i kolizję z ustawieniem pomnika. Opinia marszałka była decydująca w kwestii podjęcia ostatecznej decyzji przez wojewodę. Innych przeciwnych głosów w sprawie nie było. Od tej decyzji można było odwołać się do Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

- Gmina nie będzie składać odwołania w sprawie. Argumentacja pana wojewoda jest jasna i zrozumiała, wynika z przepisów prawa - mówi burmistrz Karol Balicki. - Rozważam zbliżoną lokalizację dla proponowanego pomnika, też przy dworcu kolejowym, ale po drugiej stronie torów. Warunkiem jest jednak przejęcie terenu od PKP, o co się staramy się już od kilku lat - dodaje włodarz.

Sprawa przejęcia tych terenów to wielka niewiadoma. W ubiegłym roku pojawiały się nieoficjalne informacje o tym, że gmina może stać się ich właścicielem dopiero po zakończeniu remontu linii kolejowej, czyli pod koniec 2020 r. Czas pokaże, czy tak się stanie.

Więcej na temat inicjatywy upamiętnienia obozu pracy przymusowej dla Żydów w latach 1942-1943 pisaliśmy w kwietniu. Link do wywiadu z Jerzym Osypiukiem znajduje się TUTAJ.

Thumb jagie%c5%82a

Radosław Jagieła

00:46 16-08-2019