Sparta Orzechowo nadal stoi w miejscu

Pojedynek z czołowym zespołem ligi nie przyniósł piłkarzom Sparty żadnych korzyści. Orzechowianie tradycyjnie już powalczyli do przerwy by polec w końcowych minutach meczu.

piłka nożna 19:59 09-11-20200 0

Do przerwy goście z Krzymowa okazali się bardzo skuteczni. Stworzyli dwie okazje bramkowe i obie wykorzystali. Pierwszego gola gracz Warty zdobył po uderzeniu piłki z dystansu w 28. min. W 42. min goście podwyższyli na 2:0 wykorzystując pojedynek sam na sam ze strzegącym orzechowskiej bramki Maciejem Szymenderą. Po stronie miejscowych wszystkie okazje strzeleckie należały do Mateusza Nowaka. Napastnik Sparty najbliżej zdobycia gola był w 20. min, ale piłka uderzona przez niego z dystansu trafiła w poprzeczkę bramki Warty. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy orzechowianie zdobyli kontaktowego gola. Po faulu na Nowaku przyznany za to przewinienie rzut karny na bramkę zamienił Damian Zbierski.

Już na początku drugiej części meczu futbolówka uderzona przez Nowaka zza linii pola karnego trafiła w słupek bramki gości. W 75. min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przyjezdni podwyższyli na 3:1. Gol stanowiący o końcowym zwycięstwie zespołu z Krzymowa 4:1 padł w 85. min w sytuacji sam na sam z Szymenderą.

Sparta Orzechowo zagrała w składzie: Szymendera – Zbierski (90. Rybka), Miśkiewicz, Matuszak, R. Kubacki – Kasprzak (75. Tomczak), Okoniewski, Krygier (70. Szymkowiak), Dudek (80. Janasik) – Andrzejewski – Nowak (87. D. Kubacki)

Klasa okręgowa, Sparta Orzechowo – Warta Krzymów 1:4 (1:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

19:59 09-11-2020