Spadkobiercy wiejskich muzykantów. Klimatyczny koncert weselnego zespołu

Teofil z Katowic ze swoim zespołem weselnym zagrał 9 października w Pracowni Mozaica we Wrześni. Było trochę swawolnie, trochę refleksyjnie. 

kultura 00:52 10-10-20202 0

To kolejne ciekawe wydarzenie kulturalne zorganizowane przez Agnieszkę Sypniewską, właścicielkę pracowni. Wcześniej odbywały się tu m.in. spotkania podróżnicze i warsztaty arteterapii. 

Koncert był kameralny, wysłuchało go zalewie kilkanaście osób. Niewielka frekwencja miała swoje plusy – nie było problemu z zachowaniem bezpiecznych odległości między uczestnikami.

Panowała swobodna atmosfera. Przygotowano kilka krzesełek i siedzisk, ale większość osób zdecydowała się słuchać siedząc na matach albo podłodze. Można było nawet owinąć się w ciepły koc.

Jedynym źródłem światła we wnętrzach starej kamienicy, w której mieści się Mozaica była niewielka lampka i świece.

W takim klimacie uczestnicy wysłuchali zestawu melodii ludowych z różnych krajów oraz polskich, popularnych piosenek w niezwykłych interpretacjach. Wykonało je trio utalentowanych, młodych muzyków: akordeonista Teofil Pawłowski, wokalistka Dagna Tańska oraz wiolonczelistka Ewa Szymczak

Razem tworzą prawdziwy zespół weselny występujący na imprezach i potańcówkach. Czerpią pełnymi garściami z tradycji wiejskich muzykantów. Łączą różne gatunki tworząc niepowtarzalny folkowy miks. Nie skreślają żadnego gatunku muzycznego – w ich wykonaniach pojawiają się tanga, walczyki, polki, mazurki, ale też piosenki Krzysztofa Krawczyka czy disco polo. W muzyce interesuje ich czysta energia.

Dagna Tańska i Teofil Pawłowski

Ewa Szymczak i Teofil Pawłowski

 – Tak jak dawni muzykanci gramy to, co ludzie chcą usłyszeć wykorzystując tradycyjne instrumenty – mówi Teofil Pawłowski, założyciel grupy, czyli tytułowy Teofil z Katowic.

 – W repertuarze mamy zarówno kawałki do tańca, jak i refleksyjne i nastrojowe piosenki. Chcemy oferować całą paletę emocji  – dodaje Dagna Tańska.

We Wrześni grupa zaprezentowała spokojniejszy zestaw utworów, choć pojawiły się też bardziej energiczne kawałki.

Zespół najczęściej występuje ostatnio w Poznaniu i okolicach. Muzycy mówią, że zdają sobie sprawę, że w najbliższym czasie nie będą mieli zbyt wiele okazji do koncertów na żywo. 

Nie obawiają się jednak izolacji społecznej. Chcą popracować nad autorską muzyką w zaciszu studia.

 – Wiosna tego roku była dla nas bardzo twórczym czasem. Liczymy, że teraz też tak będzie  – stwierdza Teofil Pawłowski.

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

00:52 10-10-2020