Rolnicy ruszają na Warszawę. Protest przeciwko tzw. piątce dla zwierząt

30 września rolnicy z powiatu wrzesińskiego jadą protestować do Warszawy przeciwko tzw. piątce dla zwierząt. – Zmiany w prawie uderzą we wszystkich rolników, nie tylko w hodowców norek i drobiu – twierdzą producenci.

rolnictwo 20:45 25-09-20207 1

Pod koniec ubiegłego tygodnia „piątka dla zwierząt”, czyli nowelizacja Ustawy o ochronie zwierząt, została przyjęta przez sejm. Teraz zajmuje się nią senat. Nowela zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, znacząco ogranicza ubój rytualny, ale też zakazuje trzymania psów na uwięzi czy wzmacnia prawa organizacji proekologicznych. W organizowaniu protestu najbardziej aktywna jest AgroUnia. Jej członkowie to przede wszystkim hodowcy trzody. Panowie rolnicy 30 września jadą na stolicę.

– Autokar na 54 osoby mamy już prawie zajęty. Niby dla hodowców trzody zaproponowane zmiany na pozór nic nie wnoszą. Ale jeśli wykończą hodowców drobiu i bydła, to albo przerzucą się na hodowlę trzody, a jeśli nie, to ten drób i bydło będą sprzedawali dużo taniej. Jeśli ceny mięsa drobiowego i wołowiny polecą na łeb, na szyję, to to samo stanie się z wieprzowiną i w ten sposób zmniejszy się opłacalność. Ceny już spadają, chociaż ustawa nie weszła jeszcze w życie – mówi Michał Koszarek, koordynator powiatowy AgroUnii. 

Ankieta

Czy słusznie rolnicy protestują przeciwko piątce dla zwierząt?

– Dzisiaj na przykład wołowina jest w cenie, ponieważ idzie na eksport i jest to poziom 80 proc., a nie jak twierdzą ekolodzy 8-10 proc. Jeśli to wszystko zostanie w kraju, to nie widzę sytuacji ogólnej za dobrze. Z tego co słyszę, ubojnie, które zajmują się ubojem rytualnym, takie jak np. Biernacki, szykują autokary na Warszawę sami od siebie, ponieważ za chwilę się im biznes skończy – dodaje Koszarek.

Wielkopolska Izba Rolnicza wyraziła krytyczne stanowisko wobec „piątki dla zwierząt”. Ponoć samorząd rolniczy nie może uczestniczyć w proteście, ale przewodniczący Rady Powiatowej WIR we Wrześni Andrzej Waszak wybiera się – jako rolnik.

– W piątce Kaczyńskiego nie ma niczego, co warto by zostawić. Przecież musimy patrzeć na to, że zarówno hodowcy norek, jak i drobiu uzależnieni są od pozostałych rolników. To jest zamknięte koło. Przecież pasza jest potrzebna wszystkim zwierzętom – mówi A. Waszak.

Thumb ww biernat

Filip Biernat

20:45 25-09-2020