Puma, co skórę łapała na kampe. Niezwykła historia bramkarza Mariana Wilczyńskiego

„Cudny szaran, wyrośnięty i kawał chłopa, łapska miał takie, że górne piłki łapał na kampe. Jak już stanął na budzie, to długo nikogo do niej nie wpuścił. Rezerwowi od czaplania się na ławie dostawali odcisków na motyce”. Tę charakterystykę bramkarza Mariana Wilczyńskiego, wrześnianina z krwi i kości, sporządził znawca gwary poznańskiej Jacek Hałasik.

piłka nożna 14:05 30-06-20200 1
Artykuł płatny (cena: 0.5 zł)Zaloguj się, wykup dostęp i przeczytaj
Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

14:05 30-06-2020