Psy i ich przyjaciele, czyli schroniskowy piknik pełen pozytywnej energii

Za nami trzecia edycja charytatywnego pikniku Stowarzyszenia Psi-Jaciel. Park Dzieci Wrzesińskich po raz kolejny wypełnił się szczekaniem, merdaniem ogonami i obwąchiwaniem, czyli psią radością w stanie czystym. 

Pomagamy 21:30 08-09-20193 0

Impreza łącząca zabawę ze zbiórką na wrzesińskie schronisko odbyła się w niedzielne popołudnie 8 września. Na kole amfiteatru rozstawiono namioty, w których można było kupić torby i kubki z logo Psi-Jaciela, rękodzieło oraz domowe wypieki. Dochód ze sprzedaży przeznaczony był w całości na potrzeby przytuliska.

Na specjalnym stoisku zbierano też dary dla bezdomnych czworonogów: karmę, koce i smycze. 

W schronisku przebywa obecnie około 100 psów, więc potrzeby są ogromne. Niektóre zwierzaki wymagają specjalistycznego leczenia, jak Sally, która trafiła do schroniska po wypadku ze strzaskaną miednicą. 

Wolontariusze myślą już o zbliżającej się zimie. 

 – Na pewno przydadzą się nam koce i karma sucha. Będziemy potrzebowali też oleju, który dodajemy do wody, żeby nie zamarzała. Cenne są też wszelkie datki pieniężne, z których opłacamy codzienne wydatki – mówił Artur Raich z Psi-Jaciela.

Wrześnianie pokazali, że los bezdomnych zwierząt nie jest im obojętny. Park odwiedziły prawdziwe tłumy, a stos podarunków dla schroniska rósł z każdą minutą. 

Datki można było też wrzucać do puszek. Wiadomo już, że udało się zebrać aż 9 403 zł!

Wiele osób zabrało na imprezę swoje czworonogi. Na kole amfiteatru prezentowały się prawdziwe psie piękności - rasowe i nie mniej urocze kundelki. 

Dla uczestników przygotowano specjalne atrakcje. Były pokazy tresury oraz psiego fitnessu, a także darmowe konsultacje ze specjalistami.

Osoby zainteresowane adopcją schroniskowych psów mogły porozmawiać z wolontariuszami. 

– Trzeba mieć cierpliwość, ale jak ją poświęcisz, to pies ze schroniska odwdzięczy ci się jak żaden inny. To jest przeogromna miłość w każdym dniu – zachęcała Arleta Kretkowska, wolontariuszka, właścicielka trzech psów, z których dwa są adoptowane.

Więcej o wrzesińskich schronisku i jego potrzebach w najbliższym wydaniu „WW”.

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

21:30 08-09-2019