„Przyjechało 500+”

Pod koniec sierpnia ponownie jeździliśmy z żoną rowerami wzdłuż Bałtyku. 

Moim zdaniem 08:15 08-09-2018 8

Cztery lata temu trasa wiodła z Gdańska do Darłówka, czyli ze wschodu na zachód, tym razem postanowiliśmy śmigać w drugą stronę – od Międzyzdrojów do Darłowa. Poprzednio mieliśmy namiot, ale skorzystaliśmy z niego tylko raz, ponieważ pod koniec sezonu nie jest problemem znalezienie tanich noclegów z łóżkiem, pościelą, łazienką, a i pola namiotowe dużo tańsze nie są, więc w tym roku już namiotu nie wzięliśmy. 

Tym razem zaskoczyło nas ciepłe morze oraz – co było tego następstwem – tłumy ludzi, zwłaszcza w kurortach, np. w Międzyzdrojach, Rewalu, Kołobrzegu, nie mówiąc już o okolicach Mielna, notabene sprawiającego wrażenie nieco zapuszczonego. 

W rozmowach z restauratorami czy właścicielami pensjonatów pojawiało się często sformułowanie: „Przyjechało 500+”. Mnie, jako starego płaczka, bardzo wzruszało i cieszyło, kiedy widziałem na plaży rodziny wielodzietne. I nie miało to nic wspólnego z polityką. Fajnie, że mogli tam być. 

Waldemar Śliwczyński

redaktor naczelny „WW” 

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

08:15 08-09-2018 8