Przespany początek meczu przez piłkarzy Orlika

W ostatniej kolejce spotkań gracze Orlika ulegli na własnym boisku Strażakowi Licheń Stary. Dwa gole miłosławianie stracili już na samym początku meczu.

piłka nożna 10:03 24-11-20200 0

Wydarzenia z pierwszych minut pojedynku ze Strażakiem Licheń Stary miały kluczowe znaczenie dla dalszych losów sobotniego meczu. W 2. min po błędzie miłosławskich obrońców gracz Strażaka w sytuacji sam na sam z Bartoszem Perą zdobył pierwszego gola. Trzy minuty później po olbrzymim zamieszaniu w polu karnym Orlika i którejś z kolei dobitce przyjezdni podwyższyli na 2:0. Próbujący odrobić straty gracze Orlika mogli zdobyć gole za sprawą Damiana Szwata, Marcina Maryańskiego i Mateusza Szuby.

Po przerwie miłosławianie osiągnęli przewagę w polu stwarzając sytuacje strzeleckie, które mogły im pozwolić na odwrócenie losów meczu. W 51. min po dośrodkowaniu Szwata kontaktowego gola zdobył Maryański. W następnym fragmencie gry trzech znakomitych okazji do zdobycia bramki nie udało się wykorzystać Radosławowi Szeferowi. Szansę na pokonanie bramkarza z Lichenia miał także Szuba i Karol Kaźmierczak. W 86. min przyjezdni zdobyli gola na 3:1 przypieczętowując swoje zwycięstwo.

Miłosławianom do rozegrania pozostało jeszcze jedno zaległe spotkanie. W najbliższą niedzielę o godzinie 13.00 zmierzą się na wyjeździe z Czarnymi Ostrowite.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Łuczak, Pętkowski, Jerzykiewicz, Kaźmierczak – Szefer, Szuba, Grajek, Kolecki, Szwat (Trawiński) – Maryański

Klasa okręgowa, Orlik Miłosław – Strażak Licheń Stary 1:3 (0:2)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

10:03 24-11-2020