Ponad cztery tysiące worków śmieci z dzikich wysypisk w samym mieście

Podczas naszych spacerów po mieście często napotykamy mniejsze lub większe dzikie składowiska odpadów. Jak powstają?

społeczeństwo 16:25 01-02-20202 0

Zazwyczaj wszystko zaczyna się od jednego śmieciarza, który wrzuci zalegające w mieszkaniu butelki i puszki lub rozwalony fotel na skraju osiedla czy mniej uczęszczanego skweru. I tak zaczyna się reakcja łańcuchowa. Kolejna osoba o podobnych skłonnościach i zagraconym domu zauważa kopczyk śmieci i myśli sobie: „A, dołożę coś od siebie, nikt się nie zorientuje”. Kary za takie zaśmiecanie okolicy powinny być surowe. Niestety, sprawcy są sprytni i najczęściej pozostają nieuchwytni.

Odpady z chodników, przydrożnych rowów i terenów zielonych sprzątają w naszym mieście osoby z karą ograniczenia wolności, które pracują pod nadzorem straży miejskiej. W 2019 r. skazani uzbierali aż 4350 worków śmieci o pojemności 120 litrów. To pokazuje skalę zjawiska. A mówimy tylko o drobniejszych odpadach.

Przy okazji strażnicy miejscy apelują do mieszkańców, żeby zgłaszali miejskie wysypiska lub tereny, które trzeba uprzątnąć. Można w tym celu osobiście wybrać się do siedziby straży miejskiej przy ratuszu, zadzwonić pod nr 61 640 41 01, 640 41 02 lub 500 191 040, lub napisać mejla na straz@wrzesnia.pl.

JOG

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

16:25 01-02-2020