Pomarańczowy rok 2018. Beczka miodu i łyżka dziegciu

Minione dwanaście miesięcy zapisały się we wrzesińskich annałach sukcesem siatkarzy APP Krispol. Podopieczni trenera Mariana Kardasa wywalczyli brązowy medal rozgrywek I ligi sezonu 2017/2018, a w Pucharze Polski zaszli tak daleko, by zagrać z samą Zaksą Kędzierzyn-Koźle. W połowie kolejnego sezonu pomarańczowi zajmują trzecie miejsce.

siatkówka 12:25 29-12-20180 8

Medal jest medalem i tego faktu w żaden sposób nie da się kontestować. Aby jednak oddać sprawiedliwość innym naszym zespołom, lokata zajęta przez siatkarzy nie jest jakimś ewenementem w historii wrzesińskiego sportu. Wyższe pozycje w krajowej hierarchii zajmowali hokeiści obu maści. Ci odbijający piłeczkę na trawie (Sparta Września) w 1956 roku zostali sklasyfikowani na piątym miejscu w Polsce, ci toczący krążek po lodzie (Zjednoczeni) w 1973 uplasowali się na 17. pozycji. Warto też wiedzieć, że trzecia lokat w poprzednim sezonie dawała 19. w kraju. Na identycznym poziomie został także sklasyfikowany w sezonie 2013/2014 zespół Krispolu prowadzony przez Marka Jankowiaka.

Tak, to prawda, nasi siatkarze po raz pierwszy (za piątym podejściem) przeszli nie tylko pierwszy rundę play-off, ale też wygrali z AZS AGH Kraków mecz o brąz w lidze. Pierwszy raz w historii w rozgrywkach związkowych, w tym przypadku w Pucharze Polski, gościliśmy we Wrześni zespół tej klasy co ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Uczestnikiem tego wydarzenia, obok samych siatkarzy, było także około 1300 kibiców. Takiej ilości fanów jeszcze nigdy pod jednym dachem nie udało się zgromadzić w naszym mieście.

Pomarańczowi w roku 2018 rozegrali łącznie 35 meczów ligowych i 2 pucharowe. Z tej liczby zwyciężyli w 20, a stosunek wygranych do przegranych wyniósł 1,17. Co ciekawe, we wszystkich pozostałych czterech latach ten stosunek jest… nieznacznie wyższy (sic!) i wynosi 1,18. Celem rozgrywek toczonych w systemie play-off nie jest jednak śrubowanie statystyk, ale wygrywanie tych najważniejszych meczów!

Beczka miodu jest prawie pełna. Czy łyżka dziegciu może zepsuć jej smak? A może nie jest to łyżka, a wielka chochla? Ocenę pozostawiamy czytelnikom. Oto problemy, które dotknęły klub w 2018 roku.

Po zakończeniu poprzednich rozgrywek klub zrezygnował z usług Marcina Iglewskiego. Popularny Igła miał wielkie pretensje co do zasadności i formy pożegnania, choć wydaje się, że ostatecznie topory wojenne zostały jeżeli nawet nie zakopane, to przynajmniej przysypane.

Wraz z odejściem Iglewskiego, zawieszenia butów na kołek z powodu kontuzji przez Marka Pachockiego, rezygnacji z gry w pomarańczowych barwach Wiktora Matuszaka i Roberta Brzóstowicza okazało się, że w APP Krispol nie ma rodowitych wrześnian. Ostatecznie do kadry dołączono dwóch naszych młodych zawodników, ale nie wyszli oni na parkiet nawet na jedną piłkę przez 16 ligowych meczów obecnego sezonu.

Klub boryka się z kłopotami finansowymi, co aż tak niecodziennym wydarzeniem w lidze siatkarskiej nie jest. Trzeba płacić za sportowe ambicje. Trzeba też wiązać koniec z końcem i szukać nowych hojnych sponsorów, czego zarządowi klubu szczerze życzymy w roku 2019.

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

12:25 29-12-2018