„Podejmuję ryzyko zgonu dziecka”. Bulwersujące oświadczenia we wrzesińskiej szkole

Wrzesińska „jedynka” dała do podpisu oświadczenia, które oburzyły rodziców. – Czy wysłanie dziecka do szkoły to igranie z jego życiem? – pytają.

oświata 13:20 12-09-202015 5

Nieustępująca pandemia koronawirusa i powrót uczniów do szkół sprawił, że strach przed zakażeniem wirusem zaczyna przybierać dziwne oblicze. Doskonale widać to na przykładzie Szkoły Podstawowej nr 1 we Wrześni, gdzie kilka dni temu nauczyciele wręczyli uczniom „covidowe” oświadczenia, które mieli podpisać ich rodzice.

Zawarte w nich zapisy dotyczą m.in. wyrażenia zgody na pomiar temperatury ciała dziecka (w razie wystąpienia objawów chorobowych) oraz „świadomości ryzyka” mówiącego o tym, że pomimo zastosowanych w szkole środków ochronnych może w niej dojść do zakażenia koronawirusem.

Jednak najwięcej kontrowersji wzbudza zdanie stwierdzające, że rodzice wysyłając dziecko do szkoły podejmują ryzyko zakażenia wirusem, wystąpienia powikłań choroby Covid-19, w tym nieodwracalnego uszkodzenia płuc lub zgonu!

Jestem świadomy/świadoma, że podczas przebywania mojego dziecka na terenie szkoły pomimo stosowanych procedur bezpieczeństwa i postępowania oraz zastosowanych środków ochronnych, może dojść do zakażenia koronawirusem SARS-CoV-19. Rozumiem i podejmuję ryzyko zakażenia oraz wystąpienia powikłań choroby COVID-19 (w tym nieodwracalnego uszkodzenia płuc lub zgonu), a także przeniesienia zakażenia na inne osoby, w tym członków mojej rodziny.

– Czy oni w tej szkole powariowali? – pyta retorycznie pan Marek, ojciec ucznia „jedynki”. – Bo zgodnie z tym oświadczeniem wysyłam dziecko do szkoły na własne ryzyko, igram z jego życiem, tak? Mam rozumieć, że dbając o dobro syna mam go tam nie puszczać? Tylko co wtedy? W końcu jest obowiązek szkolny – zauważa mężczyzna.

Inni rodzice zastanawiają się, co będzie jeśli nie podpiszą tej części oświadczenia.

– Czy te dzieci nie zostaną wpuszczone do szkoły – pytają?

Zdaniem Anny Ostrowskiej, rzeczniczki Ministerstwa Edukacji Narodowej, w obowiązującym systemie prawnym nie ma przepisów zobowiązujących rodziców do podpisywania oświadczenia „o świadomości ryzyka”. Rzeczniczka wskazała też, że podpisanie takiego oświadczenia nie pozbawia rodzica możliwości występowania na drogę sądową z powództwem o odszkodowanie w przypadku zakażenia koronawirusem, gdyż podpisane takiego oświadczenie przez rodzica jest bezskuteczne.

Arleta Nowak (na zdjęciu), dyrektor SSP nr 1 we Wrześni, bije się w pierś i przeprasza rodziców. – Nam chodziło tylko o uświadomienie rodziców. Może ten zapis rzeczywiście był nieszczęśliwy, zbyt bulwersujący, ale już go usunęliśmy z oświadczenia. Nikt nie musi tego podpisywać. Jako dyrektor mogę tylko przeprosić rodziców za wprowadzenie zamętu, który nie był naszą intencją – tłumaczy szefowa „jedynki”.

Dorota Tomaszewska

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

13:20 12-09-2020