Po odejściu księdza Ireneusza Pawlaka krąg strażników form się zacieśnił

„To był ksiądz z najwyższej półki” – taki dało się słyszeć komentarz na wiadomość o odejściu wybitnego wrześnianina, jednego z najlepszych muzykologów kościelnych w Polsce.

Moim zdaniem 10:00 26-07-20204 1

Września, szczególnie ta młodsza, trochę już zapomniała księdza Ireneusza Pawlaka; wszakże muzykologia stanowi dziś dość niszową dyscyplinę wiedzy. A ksiądz Pawlak zaszedł w niej bardzo wysoko, przez wiele lat, jako profesor zwyczajny, kierując katedrą na KUL-u, jednej z naszych najlepszych uczelni.

Ktokolwiek interesował się „klasyką” muzyki religijnej – chorałem gregoriańskim – ten musiał zetknąć się z pracami Ireneusza Pawlaka. Dodajmy, że był on także utalentowanym kompozytorem pieśni religijnych. Tradycja sztuki sakralnej często nazwiska twórców czyni anonimowymi.

Dlatego też mało kto wie, że bardzo znana pieśń „Radośnie Panu hymn śpiewajmy” (w swej pierwszej wersji pochodząca z XVII wieku) została opracowana muzycznie i tekstowo przez wrzesińskiego księdza i w tej postaci obecna jest do dziś.

Znany był też jego sceptycyzm wobec muzycznego nowinkarstwa w liturgii i twórczości spod znaku „sacro polo”. Cóż powiedzieć? Krąg strażników form się zacieśnił...

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Od redakcji: Więcej o śp. ks. prof. Ireneuszu Pawlaku można przeczytać w aktualnym wydaniu „WW” dostępnym TUTAJ w wersji elektronicznej.

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

10:00 26-07-2020