Orlik rozbity. Klęska miłosławian w pojedynku z Górnikiem Wierzbinek

Bardzo wysokiej porażki doznali piłkarze Orlika w wyjazdowym pojedynku z Górnikiem Wierzbinek. Gospodarze wykazali się dużą skutecznością, a miłosławianie nie potrafili wypracować sobie żadnej stuprocentowej okazji strzeleckiej.

piłka nożna 17:28 04-11-2018 0

Mecz w Wierzbinku gracze Orlika rozpoczęli źle, i tak też go skończyli. Miejscowi prowadzenie objęli już w 5. min wykorzystując sytuację sam na sam z Przemysławem Banakiem, po tym jak dwaj środkowi obrońcy miłosławian minęli się z piłką. Po kwadransie gry było już 2:0. Gospodarze na bramkę zamienili rzut karny przyznany im po niepotrzebnym faulu Macieja Grajka w dość niegroźnej jakby się wydawało sytuacji. Akcja, po której gracz Górnika zdobył w 35. min gola na 3:0 mogła się rozpocząć dzięki stracie piłki przez Pawła Grabarka w strefie środkowej boiska. Po stronie Orlika za jedyną okazję bramkową do przerwy można uznać sytuację, w której bramkarz Górnika odbił piłkę po strzale Mateusza Szuby, ale żaden z jego kolegów nie zdążył już do dobitki.

Po przerwie miłosławianie rozpoczęli grę wysokim pressingiem uzyskując znaczą przewagę optyczną w polu. Nic to jednak nie dawało, bo ich akcje kończyły się przed polem karnym Górnika. W 63. min bezpośrednio czerwoną kartką ukarany został Jakub Kuźniarek, co spowodował, że gracze Orlika mogli już w tym momencie zapomnieć o możliwości odrobienia strat. Miejscowi grę w przewadze liczebnej potrafili wykorzystać walcząc o powiększenie dorobku bramkowego do ostatniej sekundy meczu. Gol na 4:0 padł w 67. min. W 85. min po dośrodkowaniu z lewej strony boiska gracz Górnika przyjął piłkę w polu karnym trafiając z kilku metrów do bramki Orlika. Na 6:0 gospodarze podwyższyli w czwartej minucie doliczonego czasu gry, po uderzeniu piłki po ziemi z 30. metrów.

- Zagraliśmy bez wiary we własne umiejętności i możliwości. W dotychczasowych meczach potrafiliśmy sobie stwarzać po kilka sytuacji strzeleckich. Dzisiaj nie wypracowaliśmy praktycznie żadnej. Graliśmy piłką, mieliśmy przewagę optyczną w polu, ale nic to nie dawało. Gospodarze postawili nam trudne warunki, grali ambitnie i twardo – oceniał trener Orlika Bartosz Darul.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Banak – Graczyk, Grajek (46. Kuźniarek), Pętkowski, Miśkiewicz – Szwat, Grabarek Ptasznik (75. Jeżykiewicz), Nowak – Sieczkarek (46. Muszkiet), Szuba (75. Sękowski)

Klasa okręgowa, Górnik Wierzbinek – Orlik Miłosław 6:0 (3:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

17:28 04-11-2018 0