Odeon, Bimex, Esplanada, ZiM Strzelczyk… „Moje” przyjazne wrzesińskie miejsca

Jest we Wrześni wiele miejsc, które lubię. Nie jestem w stanie wymienić tu wszystkich, ale chociaż kilka.

Moim zdaniem 10:48 16-10-202027 12

Przede wszystkim lubię chodzić do siłowni Odeon Jacka Czelusty, zarówno ze względu na osobę szefa – niezwykle profesjonalnego i przy tym wyjątkowo miłego i przyjaznego – ale też ze względu na ludzi, którzy tam ćwiczą.

„Moim” wrzesińskim miejscem jest też sklep Bimexu przy Kościuszki, którego obsługa – w przeciwieństwie do innych, sieciowych sklepów tej branży – po prostu zna się na rzeczy, potrafi i chce doradzić, a nawet błyskawicznie sprowadzić towar, którego zabrakło. Świetnie czuję się też u braci Strzelczyków na Opieszynie czy w Dimnecie na Harcerskiej.

Klasą samą w sobie są też restauracje państwa Gasików, zarówno Margeritta (także w wersji letniej, ogródkowej), jak i najnowsza Esplanada w pałacu Mycielskich. Jedzenie pyszne, obsługa doborowa, naturalnie miła i profesjonalnie przeszkolona przez szefową.

To tylko przykłady miejsc, do których lubię wracać – jak zaznaczyłem na wstępie, jest ich znacznie więcej. Przyjazna, pomocna obsługa klienta to dzisiaj klucz do sukcesu.

Waldemar Śliwczyński

redaktor naczelny „Wiadomości Wrzesińskich”

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

10:48 16-10-2020