O krok od nieszczęścia – rowerzysta ujęty przez innego kierowcę

O 19.29 we Wrześni na ulicy Opieszyn doszło do bardzo groźnie wyglądającego wypadku, w którym na szczęście jedynym poszkodowanym był samochód, a nie człowiek.

na sygnale 19:52 08-06-20205 36

Z alejki przy Apstrajku jechał rowerem młody mężczyzna ze słuchawkami na uszach. Gdy dojechał do ulicy Opieszyn, z niewiadomej przyczyny („nie widziałem samochodu” – wyznał), na pasach wjechał w peugeota, którym kierowała młoda kobieta. Wykazała się sporym refleksem, bo zatrzymała auto jeszcze na pasach, rowerzysta uderzył ją w tylne drzwi i tylny błotnik. Po uderzeniu, być może w szoku, a być może z innych przyczyn, zamierzał kontynuować jazdę, ale to mu się nie udało, ponieważ drogę zajechał mu mężczyzna, który jechał autem w przeciwną stronę i widział całe zdarzenie.

Zatrzymał nieszczęsnego rowerzystę, który wyraźnie zamierzał się oddalić. Roztrzęsiona kobieta, kierująca peugeotem, dostrzegła rysy na lakierze swojego samochodu i zażądała od rowerzysty pokrycia kosztów lakierowania. Jak zakończyły się negocjacje nie wiemy, bo to już sprawa między zainteresowanymi.

Tak oto zakończyła się przejażdżka rowerowa, która może być przestrogą dla innych rowerzystów: uważajcie, wtargnięcie na jezdnię może skończyć się po prostu śmiercią lub kalectwem. – Miałeś chłopie sporo szczęścia, że jechała ta pani, a nie ja, bo ja jeżdżę szybciej... – powiedział pan, który zatrzymał rowerzystę. – Przepraszam, nie chciałem... – odrzekł nieuważny rowerzysta.

Ankieta

Czy Twoim zdaniem wielu rowerzystów, zwłaszcza młodszych jeździ niebezpiecznie dla siebie i innych?

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

19:52 08-06-2020