O krok, o piłkę od punktowej zdobyczy. Pomarańczowi wypuścili rywala z rąk

Siatkarze Krispolu nie zdołali w środowy wieczór odnieść trzeciego kolejnego zwycięstwa. Wrześnianie polegli w Lublinie w czterech setach i trochę na własne życzenie.

siatkówka 20:45 25-11-20202 0

Politechnika pretenduje do walki o awans do PlusLigi. W środę była faworytem zaległego pojedynku z Krispolem, ale fakt, że wrześnianie wygrali dwa ostatnie mecze i to z rywalami wyżej notowanymi, musiał zapalić w Lublinie ostrzegawcze światełko.

W pierwszym secie politechnicy omijali zagrywką Bartosz Dzierżyńskiego, za to pełne ręce roboty w przyjęciu miał Tomasz Pizuński. Dobrze w ataku radził sobie Mateusz Linda. Na pierwsze prowadzenie wrześnianie wyszli przy 15:14 i utrzymali je do 21:20. Niestety, tylko jedna wygrana piłka na sześć rozegranych w samej końcówce dała rywalom seta.

Drugą partię wrześnianie rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia (6:3), a po chwili prowadzili już 11:5 i 12:6. Niepokojąco szybko jednak lublinianie zaczęli odrabiać straty. Z ośmiu kolejnych piłek wygrali siedem, doprowadzając do remisu 13:13. Wahadło się odwróciło i cztery następne punkty padły jednak łupem pomarańczowych. Tę przewagę nasi siatkarze prowadzeni przez Lindę potrafili utrzymać do końca zwycięskiego seta.

Podrażnieni w swej ambicji politechnicy mocno rozpoczęli kolejną partię. Prowadzili 6:1. Podopieczni trenera Mariana Kardasa potrafili zmniejszyć straty do dwóch punktów 13:11, ale od tego momentu wygrali pięć piłki i nie pomógł drugi czas naszego szkoleniowca. Pomarańczowi w tym okresie słabo przyjmowali, nie pomógł wprowadzony od początku seta Jakub Czyżowski, który zastąpił gorzej dysponowanego Łukasza Kalinowskiego.

Początek czwartego seta grany był według schematu „punkt za punkt”. Na dwa oczka pierwsi odskoczyli wrześnianie (11:9). Gdy przewaga urosła do czterech piłek (17:13), punkt meczowy zaczął wyłaniać się zza widnokręgu. Jeszcze bardziej widoczny był przy 23:19. Niestety, napierających rywali nie udało się powstrzymać i po kilku błędach własnych i dłuższej grze na przewagi trzeba było pogodzić się z pustymi rękoma. Wielka szkoda.

Politechnika Lublin – Krispol Września 3:1 (22, -21, 18, 27)

I set: 4:3, 8:7, 12:10, 15:16, 19:20, 25:22

II set:3:4, 5:8, 6:12, 13:16, 16:20, 21:25

III set: 4:0, 8:3, 12:9, 16:11, 20:13, 25:18

IV set: 4:3, 8:7, 11:12, 13:16, 16:20, 19:23, 29:27

Krispol: Krawiecki (4 pkt), Linda (24), Narowski (7), Brzóstowicz (6), Pizuński (13), Kalinowski (7) i Dzierżyński (libero) oraz Czyżowski (5), Rakowski (0), de Oliveira (2), Herbich (0)

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

20:45 25-11-2020