Nie zawiedźmy uczniów! Psychoterapeutka doradza nauczycielom i rodzicom

Ten rok szkolny będzie inny niż dotychczasowe. Przed uczniami, ich rodzicami oraz nauczycielami wiele wyzwań. Jak się z nimi zmierzyć?

zdrowie 20:58 02-09-20203 0

Poniższy tekst jest obszerny, ale warto się z nim zapoznać. Jest to rozszerzona wersja artykuły, którzy ukazał się na łamach „Wiadomości Wrzesińskich”. Zawiera rady dla dzieci, młodzieży, nauczycieli oraz rodziców, które pomogą zmierzyć się z trudnościami w bieżącym roku szkolnym. Przygotowała je Sylwia Wojtysiak, psychoterapeutka, seksuolożka, pedagożka, specjalistka psychoterapii uzależnień, kierownik m.in Poradni Psychologiczno-Psychologicznej dla Dzieci i Młodzieży w Warszawie, Poradni Monar w Koninie, a także metodyk nauczania, superwizor placówek oświatowych, trener i wykładowca. Jest też Prezesem Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Integratywnej, delegatem w European Association for Psychotherapy w Wiedniu oraz w Polskiej Radzie Psychoterapii, która współpracuje m.in. z Ministerstwem Zdrowia.

Sylwia Wojtysiak

„WW”: Lada moment zacznie się rok szkolny, który będzie wyjątkowo ciężki zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli. Co doradziłabyś uczniom? Jak powinni podejść do nauki?

SYLWIA WOJTYSIAK: – Osobiście trudno mi stwierdzić, czy ten rok szkolny będzie wyjątkowo ciężki. To pewnie bardzo zależy od tego, jak do niego podejdą sami nauczyciele, rodzice i dzieci. To często od naszej postawy zależy to, czy wykorzystamy okoliczności do stworzenia sytuacji, która będzie jednak pozytywna w przeżyciu. Wszystko jest uwarunkowane naszym potencjałem do kreacji, optymizmu i pewnej ważnej umiejętności do przetwarzania zdarzeń w sposób pozytywny. Są osoby, które potrafią często z raju zrobić piekło, a są też takie, które mają tę chęć i zdolność, by trudne wydarzenia przetworzyć na pełne możliwości sytuacje. Dlatego, jeśli miałabym coś doradzać, to w pierwszej kolejności nauczycielom.

W mojej opinii to ci, którzy uczą dzieci, są w dużej mierze odpowiedzialni za to, jaka atmosfera będzie panować w szkole i na lekcjach. Marzyłoby mi się, by w polskiej szkole pracowały właśnie te osoby, które potrafią zrobić pożytek z każdej sytuacji, ucząc tym samym swoich podopiecznych, jak dobrze radzić sobie w życiu i jak gromadzić pewien kapitał, w tym zdrowia psychicznego.

A uczniom? Myślę, że wielu z nich bardzo tęskni za szkołą, za rutyną, za ramami, ale przede wszystkim za relacjami z innymi – z rówieśnikami, kolegami i koleżankami, przyjaciółmi, ale też o dziwo – czego jestem pewna – z nauczycielami. To dobry czas na budowanie wzajemnych relacji. Na odnalezienie się w tej nowej rzeczywistości, albo inaczej – na stworzeniu nowej rzeczywistości. Szkoła ma szansę stać się symbolem bezpieczeństwa, stałości i ram dla uczniów. Tym miejscem, gdzie odnajdą spokój. I tego im życzę. Jedynym, co mogę im poradzić, jest to, by korzystali z tego, że mogą też taką szkołę stworzyć i mają wpływ na to, jaka ona będzie.

Szkoła to miejsce, gdzie rozbudzać się powinna ciekawość świata. Miejsce, gdzie omawia się zjawiska, gdzie pogłębia się ich rozumienie. Uczniom życzę, by po miesiącach zamknięcia w domach, ograniczeniach i okrojonym dostępie do tego, co jest największym nośnikiem ważnych w życiu doświadczeń, czyli do ludzi i do relacji, mogli rozwinąć skrzydła. By nauczyli się łączyć umiejętność wyszukiwania informacji o świecie w internecie z umiejętnością korzystania z możliwości nauki od drugiego człowieka. Nie tylko od swoich nauczycieli, ale przede wszystkim od nich.

Warto byłoby wspomnieć tu też o roli rodziców. Tym chciałabym poradzić, by wzmacniali taki obraz szkoły u swoich dzieci. I zobaczyli, jaka jest w niej największa wartość.

Jak nauczyciele powinni podejść do pracy z uczniami? Czego absolutnie nie powinni robić, a na co stawiać?

– Stawiać przede wszystkim na otwartość. Te dzieci, które wrócą po lockdownie do szkoły, to będą już inne dzieci. Te wydarzenia na pewno wpłynęły na nas wszystkich w jakiś sposób. Przeróżny. Nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała, że nauczyciele w pierwszej kolejności powinni postawić na uczniów, ich indywidualność i relacje z nimi. Dzieci najlepiej uczą się od tych, którzy potrafią nawiązać z nimi relację. W czasie „zdalnego nauczania” z mapy szkolnej zniknęło nagle i bez śladu wielu uczniów. Znakomita większość z nich w tym czasie została sama jak palec, bez wsparcia. A ci, którzy mieli więcej szczęścia, byli w gabinetach psychoterapeutów.

To był bardzo trudny czas – z wielu powodów. I te dzieci często mówiły o szkole, o odcięciu, o braku. Wielu nauczycieli zdziwiłoby się, jak dużo mówią o nich w gabinetach ich uczniowie. Jak są ważni, jak na nich wpływają, jakie odciskają piętno, jak kształtują, jak dają i odbierają nadzieję, podstawy poczucia wartości czy wiary we własne kompetencje. Dlatego to ważne, by wzmocnić wszystkich i by każdy nauczyciel czuł za to odpowiedzialność. Nauka to przekazywanie wiedzy, ale jednocześnie też uczenie, jak poruszać się w tym świecie, jak go czytać i jak znaleźć w nim swoje miejsce: od zdobywania informacji poprzez uczenie się relacji po tworzenie siebie wraz z przekonaniami i poglądami na świat, ludzi i życie.

Czy to moment, żebyśmy zmienili swoje myślenie o misji szkoły?

– To jest dobre pytanie. I mam trochę poczucie, że właśnie o tym mówię. Czas jest zawsze, okoliczności, w mojej opinii, są na to wyjątkowo sprzyjające.

Nauczyciele odpowiadają za uczniów, ale sami też doświadczają problemów związanych z pandemią. Jak powinni zadbać o swój dobrostan, żeby poradzić sobie z pracą?

– Tak, to bardzo trudny czas dla nauczycieli. Kolejny bardzo trudny, wypalający rok. Z wielkim wzruszeniem myślę o nauczycielach i bardzo chciałabym, by znaleźli siłę do tego, by w optymistyczny sposób podejść do powrotu do pracy. Nauczyciele doświadczają przecież tego samego wydarzenia co my. Spotkali się, tak jak my wszyscy, z czymś nowym, nieprzewidywalnym; z utratą rutyny, z utratą poczucia bezpieczeństwa, z szybką koniecznością adaptacji do nowych warunków przy braku wytycznych i wsparcia. I różnie, tak jak my wszyscy, sobie z tym poradzili.

Jestem jednak przekonana, że nauczycielom, którzy lubią swoich uczniów, nauczycielom, którzy potrafią tworzyć dobre relacje międzyludzkie, nauczycielom, którzy mają zasoby optymizmu i tej umiejętności transformacji trudności na szanse i możliwości, było, jest i będzie łatwiej. Dlatego to, co mogę polecić, to zadbać w pierwszej kolejności o swoje osobiste szczęście. O poczucie spełniania się w życiu. O ładowanie baterii dobrym nastawieniem, Zrzędzenie, narzekanie i wyszukiwanie trudności przyspiesza wyładowanie akumulatorów, a potem już tylko można próbować ratować się tym, by czerpać tę energię od innych. Kłopot w tym, że nauczyciel w szkole jest dawcą, a nie biorcą. A co może dać uczniom i swoim współpracownikom wypalony, sfrustrowany nauczyciel, wszyscy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Każdy z nas spotkał przynajmniej raz takiego nauczyciela, dlatego ważne jest, by nauczyciel miał swoją wewnętrzną siłę. I chęć dzielenia się nią z innymi.

Co powinno zaniepokoić rodzica i nauczyciela oraz gdzie szukać wsparcia?

– W moim rozumieniu model szkoły powinien opierać się na współpracy rodziców z nauczycielami, jak i nauczycieli z rodzicami, dlatego tak nie do przyjęcia są dla mnie sytuacje, kiedy rodzice szczują na nauczycieli i odwrotnie. A ma to miejsce, zarówno na naszym polskim, jak i niestety na wrzesińskim podwórku. To bagienko wypłynęło przy okazji wydarzeń w zeszłym roku. Z ogromnym smutkiem obserwowałam, jak w wojence poglądów i uprzedzeń zniknęło to, co najważniejsze – utrzymanie wzajemnej relacji w celu wsparcia nauki i wychowania kolejnego pokolenia. A przecież o to tu chodzi, o stworzenie bezpiecznych i życzliwych warunków do rozwoju dzieciakom. Dzieciakom, które choćby z racji mechanizmów kierujących rozwojem, potrzeba poczucia tego, że mają bezpieczną przestrzeń do nabywania coraz to nowych umiejętności, ale jednocześnie doświadczają coraz to nowych trudnych sytuacji, zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych, zarówno interpersonalnych jak i inter- i intrapsychicznych.

W dobrym środowisku dziecko ma ogromny potencjał, by z większością sytuacji trudnych poradzić sobie, uruchamiając naturalne regulacje i mechanizmy. Ale też w dobrym środowisku, kiedy dziecku się podwinie noga, są obok ci, który mogą podać rękę, podnieść. Ale to trzeba zauważyć. Niestety polska szkołą potrzebuje zmiany. Bo nie może być tak, że nauczyciele przegapiają symptomy czy objawy dysleksji. Nie wyrażam zgody na sytuację, kiedy nauczyciele nie potrafią rozpoznać stanu psychicznego swoich uczniów. W tej kwestii jestem bardzo wymagająca i dość restrykcyjna. Naprawdę nie oceny są najważniejsze, nie program do zrealizowania, nie rankingi szkół. Tylko życie, często konkretnego człowieka. Wszyscy nauczyciele, których uczę, jak uczyć, wiedzą, że to stawiam na pierwszym miejscu. I tego podejścia nie zmienię. Zbyt dużo obserwuję to zjawisko później od drugiej strony, od strony drzwi gabinetu.

Uważam, ze każdego nauczyciela i rodzica – a jeśli ci dobrze ze sobą współpracują, to będzie to dużo łatwiejsze – powinny zaniepokoić następujące objawy: nagła zmiana nastroju, nagła zmiana wagi, nagłą zmiana stylu ubierania się, nagłe zniknięcie (w przypadku lekcji online), nagła zmiana zachowania, np. izolowanie się, agresja, znikanie, wygaszenie, marazm, nieobecność psychiczna, nagły spadek ocen, brak energii, utrata zainteresowań, utrata przyjaciół lub znajomych.

Pomocy można szukać u psychologa, pedagoga szkolnego i psychoterapeutów, a w niektórych przypadkach u psychiatrów, ale przede wszystkim polecam konsultację ze specjalistami w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Możliwe, że Państwo o tym nie wiecie, ale ja, ponieważ mam porównanie z wieloma placówkami w całej Polsce, wiem, że mamy we Wrześni placówkę, z której możemy być dumni. Działa bardzo prężnie i pracują w niej naprawdę niesamowicie dobrze wykwalifikowani specjaliści. Na pewno znajdą możliwość pomocy w każdej takiej sytuacji.

Młodzież i dzieci są ostatnimi czasy zdecydowanie mocniej narażene na brak poczucia sensu, na utratę kotwicy w postaci relacji z dorosłymi. Nie zawiedźmy ich. Dajmy im tę przystań. Bezpieczną i dobrą przystań.

Rozmawiała Anna Tess Gołębiowska

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

20:58 02-09-2020