Najsłabszy mecz Orlika z dotychczas rozegranych

Bardzo słabo w pojedynku z GKS Żerków zaprezentowali się piłkarze Orlika. Mocno osłabieni kadrowo miłosławianie rozegrali najsłabsze spotkanie w tegorocznych rozgrywkach.

piłka nożna 17:32 26-10-20201 0

W całym spotkaniu miłosławianie bardzo słabo zaprezentowali się w grze obronnej popełniając sporo indywidualnych błędów. Do przerwy Orlik wypracował sobie tylko jedną okazję strzelecką. Strzał Marcina Maryańskiego z dystansu obronił jednak bramkarz gości. W 15. min przyjezdni objęli prowadzenie. Po strzale z 25. metrów futbolówka wylądowała w okienku bramki Orlika. W zamieszaniu podbramkowym w 30. min goście podwyższyli na 2:0.

Podczas drugiej połowy meczu miłosławianie zaprezentowali się znacznie lepiej. Okazali się jednak bardzo nieskuteczni. Bramki nie udało się zdobyć Marcinowi Koleckiemu, Szymonowi Markiewiczowi i Maciejowi Grajkowi. Oba zespoły pojedynek kończyły w osłabieniu. W 80. min drugą żółtą kartką ukarany został gracz Żerkowa. Pięć minut później z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Maryański, którego z powodu braku zawodników rezerwowych nikt nie mógł zastąpić. Nie miało to jednak wpływu na losy meczu.

- Kompletnie przespaliśmy pierwszą połowę meczu. W drugiej było już znacznie lepiej, ale to było za mało, aby myśleć o zwycięstwie - komentował trener Orlika Leszek Maźwa.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Jędraszak – Kaźmierczak, Pętkowski, Jerzykiewicz (46. Grajek), Łuczak – Nowak, Szuba, Grześkiewicz, Kolecki, Szefer (55. Markiewicz) – Maryański

Klasa okręgowa, Orlik Miłosław – GKS Żerków 0:2 (0:2)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

17:32 26-10-2020