„Nadawać dniom sens”. Psycholog radzi, jak radzić sobie ze strachem przed zarazą

O strachu przed koronawirusem i jak sobie radzić z tym lękiem, rozmawiamy z psychologiem Beatą Bartczak, właścicielką Centrum Diagnozy i Terapii AIS we Wrześni.

zdrowie 11:25 28-03-20200 0

„WW”: Naturalnym jest, że w obliczu pandemii boimy się wielu rzeczy, ale czego najbardziej i czym się to objawia?

BEATA BARTCZAK: – Okres pandemii to czas, który można określić sytuacją ekstremalną. To czas, kiedy musimy poradzić sobie z czymś nieznanym, czego dotychczas nie doświadczaliśmy. Człowiek jest tak zaprogramowany, że najlepiej odnajduje się w sytuacjach oswojonych, sprawdzonych, czyli takich, w których czuje się pewnie i bezpiecznie. To daje mu poczucie stabilizacji, przewidywalności. Jeśli pojawia się czynnik zagrożenia, który dotychczasowe przyzwyczajenia i nawyki nam dezorganizuje, powstaje problem natury emocjonalnej. Obawa o własne życie i zdrowie jest czymś, co może obezwładniać, czasem paraliżować. To lęk o wymiarze najbardziej pierwotnym. On towarzyszy nam przez całe życie, z tą różnicą, że na co dzień, zajęci różnymi sprawami nie skupiamy się na nim aż tak intensywnie. Poczucie namacalnego zagrożenia zawsze zmienia optykę. To niebezpieczeństwo, które odsuwałem, jest jak najbardziej namacalne. I pojawia się problem.

Czy ten strach jest uzasadniony?

– Jak najbardziej. Tak jak już wspomniałam, to jest emocja najbardziej pierwotna. Człowiek zawsze bał się o swoje życie i zdrowie i na pewno będzie się bał. Tego nie zmienimy. Tak już jest. Do tego dochodzi też lęk o zdrowie, życie i bezpieczeństwo bliskich, z którymi żyjemy, tworzymy rodzinę, a zwłaszcza o dzieci, które my – ludzie – staramy się chronić w szczególny sposób.

Możemy sobie z nim poradzić?

– No właśnie. Przechodzimy do najważniejszej kwestii. To, w jaki sposób poradzę sobie w sytuacji trudnej, zagrażającej, to już jest mój wybór. Jak ten lęk oswoję, jak przekieruję rodzące się we mnie napięcie. To jest właśnie moja decyzja.

Rozumiem, ale czy można mówić o takich ogólnie działających sposobach, obniżających poziom lęku?

– We Wrześni, póki co nie odnotowano przypadku zakażenia koronawirusem. Mamy osoby, które przechodzą kwarantannę i myślę, że do nich skieruję swoje podpowiedzi. Muszę zostać w domu i swoją aktywność ograniczyć do przysłowiowych czterech ścian. To ogromnie trudne wyzwanie i bardzo obciążające psychicznie. Co można zrobić? Najważniejsze, jak sądzę, jest nadanie każdemu dniu określonego sensu. Trzeba mieć plan, aby zająć się konkretnymi zadaniami. Zająć się choćby porządkami, czytaniem książek, skorzystać z możliwości, które oferuje Internet. To naprawdę działa. Ważne, żeby chcieć z tego korzystać. Myślę, że większość z nas ma w domu sprawy, którymi dotychczas nie zajęła się, bo nie było na nie czasu. I teraz warto do nich wrócić. Zająć się nimi. Dobrze też poszukać rozrywki. Można obejrzeć jakąś komedię czy kabaret. Proszę mi wierzyć, że humor bardzo dobrze rozładowuje napięcie.

Dorota Tomaszewska

Całą rozmowę można przeczytać w najnowszym wydaniu „WW” dostępnym w sklepach oraz w wersji cyfrowej TUTAJ.

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

11:25 28-03-2020