Na razie jest nieźle! Szkoły powiatu wrzesińskiego w czasie pandemii

Choć media ogólnopolskie informują o kolejnych przypadkach zachorowań na Covid-19 wśród kadry nauczycielskiej, a kolejne szkoły przechodzą na nauczanie zdalne lub hybrydowe, w powiecie wrzesińskim sytuacja wydaje się opanowana na tyle, na ile jest to możliwe.

oświata 03:03 07-09-20208 2

Każda z placówek musiała stworzyć własne procedury bezpieczeństwa na podstawie wytycznych Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Przed wyjątkowo trudnym zadaniem stanęła Arleta Nowak – nowa dyrektorka Samorządowej Szkoły Podstawowej nr 1 im. 68 Wrzesińskiego Pułku Piechoty we Wrześni. Zamiast spokojnego wdrażania się w nowe obowiązki, czekał ją skok na głęboką wodę.

– To największa szkoła na terenie Wrześni, która pomimo rozbudowy i pozyskaniu kolejnych sal dydaktycznych nie ma możliwości pracy na jedną zmianę. Udało się jednak tak zorganizować pracę, aby klasy od IV do VIII rozpoczynały naukę w godzinach porannych – opowiada dyrektorka. – Dla bezpieczeństwa zarówno uczniów, jak i nauczycieli, wprowadziliśmy obowiązek noszenia maseczek w częściach wspólnych, czyli na korytarzach, klatkach schodowych i w toaletach. Uczniowie wchodzą do szkoły wszystkimi możliwymi wejściami, obowiązkowo dezynfekują ręce, a w czasie przerw będą przebywać przydzielonych strefach. Wszyscy nauczyciele zostali przeszkoleni w zakresie obsługi aplikacji Microsoft Teams, aby w przypadku ponownego nauczania zdalnego potrafili poradzić sobie lepiej z taką sytuacją.

– Maseczki są obowiązkowe podczas przerw, na lekcjach jest dowolność, niektórzy uczniowie jeżeli czują się bezpieczniej, zakładają maseczki także podczas lekcji. Zauważyliśmy, że zachowanie bezpiecznych odległości na korytarzach jest problemem, szczególnie gdy warunki atmosferyczne nie umożliwiają wyjścia na boisko. Choć maseczki utrudniają wszystkim wykonywanie obowiązków służbowych, to wszyscy przestrzegają naszych procedur – relacjonuje Halina Kotyk, dyrektorka Samorządowej Szkoły Podstawowej nr 3 im. Mikołaja Kopernika we Wrześni.

– Musimy przypominać o dezynfekcji rąk przy wejściu do szkoły, ale w budynku już wszyscy o tym pamiętają – zauważa Violetta Zdunowska, dyrektorka Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza we Wrześni. – W przypadku lekcji bez podziału na grupy uczniowie przebywają cały czas w tej samej sali, rozchodzą się tylko na zajęcia językowe, informatykę i WF. W czasie przerw uczniowie siedzą w klasach, wychodzą tylko wyznaczone klasy zgodnie z harmonogramem i wtedy zajmują wyznaczony fragment korytarza.

Ankieta

Czy szkoły były dobrze przygotowane na nauczanie w pandemii?

tak
tylko częściowo
nie

– Od dłuższego już czasu żyjemy w poczuciu niepewności i świadomi jesteśmy tego, że podjęliśmy pracę i naukę w czasach dużego ryzyka. Stanowimy liczną, różnorodną społeczność szkolną, w tym w dużej mierze złożoną z osób spoza Wrześni, co niewątpliwie może potęgować zagrożenie. Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie w pełni przed nim się zabezpieczyć – przyznaje Damian Hoffmann, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. gen. dra Romana Abrahama we Wrześni. – Zgodnie z zalecanymi procedurami sanitarnymi zmieniliśmy organizację funkcjonowania szkoły. Obowiązkowa jest dezynfekcja rąk, staramy się w miarę możliwości zachowywać dystans społeczny, zachęcamy do stosowania środków ochronnych takich jak osłona ust czy nosa, ograniczamy do minimum obecność osób postronnych na terenie obiektu, regularnie wietrzymy szkolną przestrzeń, monitorujemy codzienne prace porządkowe, stosujemy zmodyfikowany system wejść i wyjść, mamy zabezpieczone dwa pomieszczenia wyznaczone do izolacji w razie podejrzenia zakażenia. Te i inne wytyczne zawarte są w ogólnodostępnym regulaminie, z którym zapoznali się uczniowie, rodzice, jak również pracownicy szkoły. Podsumowując, liczymy na zbiorową odpowiedzialność oraz zdrowy rozsądek. I cóż… Trwamy w stanie najwyższej gotowości, będąc w stałym kontakcie z organem prowadzącym i wrzesińskim oddziałem sanepidu.

– Za wcześnie na wyciąganie wniosków. Na razie staramy się przestrzegać procedur i w miarę normalnie pracować – informuj Bogdan Nowak, dyrektor Zespołu Szkół Politechnicznych im. Bohaterów Monte Cassino we Wrześni.

Choć żadnemu z dyrektorów nie było ostatnio lekko, sytuacja jest łatwiejsza w niewielkich szkołach. Nauczanie w klasie liczącej kilkunastu uczniów jest o wiele bardziej komfortowe nawet w czasie normalnego funkcjonowania szkoły, a dziś to okoliczności, których naprawdę można pozazdrościć.

– Udało nam się tak zorganizować przestrzeń w klasach, by zachować dystans społeczny. Mała liczebność klas pozwoliła na to, by uczniowie siedzieli pojedynczo. Wyznaczyliśmy na boisku szkolnym sektory dla poszczególnych klas, by uczniowie mogli bezpiecznie spędzać przerwy, ale już pierwszego dnia deszcz pokrzyżował nasze plany i uczniowie nie mogli wyjść na dwór. Na korytarzach bardzo wielu uczniów miało założone maseczki, choć na razie obowiązują one tylko w sytuacjach braku możliwości zachowania dystansu społecznego, czyli w czasie wchodzenia do klasy czy pracy grupowej podczas zajęć – wylicza dyrektorka Zespołu Szkół w Targowej Górce, Hanna Migdalska. – Maseczki obowiązują też wszystkich pracowników poruszających się po szkole, szczególnie wtedy, gdy znajdują się w niej uczniowie. Niestety o przestrzeganiu nowych zasad nie zawsze pamiętają rodzice. To trudne, szczególnie wtedy, gdy jestem zmuszona przypominać im o regułach, ale mam nadzieję, że za kilka dni wszyscy się do tego przyzwyczają i z pełną świadomością wszyscy będziemy dbać o bezpieczną edukację naszych dzieci. Sytuacja epidemiczna w kraju jest dość dynamiczna, dlatego trudno powiedzieć, czy za pewien czas nie będziemy wprowadzać dodatkowych zasad, czy nasze procedury okażą się wystarczające.

Ankieta

Czy cieszy Cię powrót do szkoły?

tak
nie

– Wdrożenie zaostrzonych procedur jest nową sytuacją zarówno dla uczniów, rodziców jak i kadry nauczycielskiej czy pracowników szkoły. Jednak śmiało można stwierdzić, że nawyk dbania i troska o własne zdrowie, zdrowie innych, to pozytywny aspekt tej kwestii – zauważa Ewelina Zalewska ze Społecznej Szkoły Podstawowej we Wszemborzu. – Kadra nauczycielska i pracownicy szkoły dbają o codzienne przestrzeganie ustalonych zasad higieny, a rodzice i uczniowie przestrzegają ich. W naszej małej społeczności szkolnej nie było potrzeby wprowadzania zmianowości. Każda klasa ma swoją salę lekcyjną przydzieloną „na stałe”. Przerwy między lekcjami uczniowie spędzają w swoich salach lub w miarę korzystnych warunków pogodowych na dworze. Pracownicy zajmują się dbaniem o czystość w szkole i regularnie dezynfekują powierzchnie płaskie, m.in. biurka nauczycieli, którzy przechodzą z klasy do klasy, poręcze i klamki. Póki co nie wystąpiły żadne nieprzewidziane sytuacje czy problemy.

– Ze względu na małą ilość uczniów w placówce nie mieliśmy kłopotu, aby wprowadzić wszelkie obostrzenia. Chcę podkreślić, że uczniowie i rodzice stosują zasady oraz przestrzegają reżimu sanitarnego. Szkoła zaopatrzona jest w dyspensery, płyny i maseczki, dzięki którym jesteśmy spokojniejsi o nasze bezpieczeństwo. Grono pedagogiczne jest również bardzo zdyscyplinowane i korzysta z przyłbic – informuje Anna Zimna, dyrektorka Szkoły Podstawowej im. Jana Brzechwy w Grabowie Królewskim.

– Uczniowie bardzo szybko zastosowali się do nowych wymagań – zauważa Małgorzata Pietrzak, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Bieganowie. – Przerwy spędzają na boisku w określonych strefach pod kontrolą nauczycieli. Młodsze klasy korzystają z przerw w innym czasie niż starsze klasy. W przestrzeni ogólnodostępnej, np. w holu i w bibliotece, wszyscy noszą maseczki. Funkcjonują dodatkowe wejścia do szkoły w celu usprawnienia odkażania i zachowania dystansu społecznego, a sale dydaktyczne i korytarze są sukcesywnie dezynfekowane. Ponadto nauczyciele uczestniczyli w szkoleniach dotyczących obsługi e-dziennika oraz zdalnego nauczania za pomocą Microsoft Teams.

– Wszyscy przestrzegają procedur. Uczniowie stosują się do obowiązku noszenia maseczek w holu, nie zauważyłem też, by zakładanie maseczek sprawiało problem dla rodziców – cieszy się Piotr Michalak, dyrektor Zespołu Szkół im. Jana Pawła II w Zasutowie.

W momencie oddawania do druku tego numeru numeru „WW” nie dostaliśmy żadnego zgłoszenia o wystąpieniu Covidu-19 w którejkolwiek ze szkół. W czwartek pojawiły się plotki dotyczące jednej z wrzesińskich placówek, ale dyrektor je dementuje. Potwierdza, że był w kontakcie z sanepidem, ale obecności wirusa nie stwierdzono.

Trzymamy kciuki, by tak pozostało!

***

Artykuł został przygotowany 3 września 2020 roku. Cały czas trzymamy rękę na pulsie i będziemy starali się informować o sytuacji w szkołach powiatu wrzesińskiego.

Na zdjęciu uczennica Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących we Wrześni dezynfekująca ręce przy wejściu na teren placówki.

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

03:03 07-09-2020