Mundurowi spotkali się z dzieciakami. Te już wiedzą, co zrobić, by ferie były bezpieczne

Policjanci, strażnicy miejscy i strażacy odwiedzili w piątek SSP nr 2. Uczyli, jak dzieci powinny zadbać o swoje bezpieczeństwo w czasie ferii zimowych. 

oświata 15:21 12-01-20190 0

Spotkanie dla uczniów z klas pierwszych, drugich i trzecich zorganizowała Anna Barczak, nauczycielka z Samorządowej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Dzieci Wrzesińskich we Wrześni, oraz Adam Wojciński, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji we Wrześni. Szkołę odwiedzili jednak nie tylko policjanci, ale także Magdalena Cieślak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wrześni, strażacy z OSP Węgierki oraz reprezentanci straży miejskiej. 

Dzieci miały okazję obejrzeć wóz bojowy z OSP Węgierki
– Spotkanie prewencyjno-edukacyjne urozmaicili ochotnicy z Węgierek swoim wozem bojowym. Fajne założenie, fajna sprawa, dzięki ochotnikom mogliśmy pokazać dzieciom, jak w praktyce wygląda użycie sań lodowych i kolców lodowych, które służą do poruszania się na zamarzniętej tafli – opowiadał Adam Wojciński. – Widać chęć rozmowy z nami, kiedy dzieciaki widzą mundur, naprawdę reagują inaczej. Życzymy sobie, żeby rady, które im przekazaliśmy, zostaną w ich główkach. Najważniejsze, by zapamiętały, że nie wolno korzystać z zamarzniętych zbiorników wodnych, bo nigdy nie mamy pewności, jaka jest grubość lodu, w jednym miejscu może być 40 cm, a krok czy dwa dalej może być tych centymetrów 5 i możemy skończyć w wodzie, ta jest bardzo zimna, więc nigdy nie wiemy, jak zareagujemy. Interwencja w takim przypadku to trudna rzecz, ponieważ osoba, która jest w wodzie, nie zachowuje się racjonalnie, dlatego wielokrotnie zdarzało się, że ratownik też został wciągnięty pod wodę. Staraliśmy się przekazać dzieciakom, że jeśli taka dramatyczna sytuacja zaistnieje, to żeby słuchały ratowników, bo to są słowa, które ratują życie.

Na szczęście w powiecie wrzesińskim nie ma znaczącej liczby takich zgłoszeń, na co wpływ może mieć też pogoda. Niemniej – prewencji nigdy dość, zwłaszcza gdy chodzi o najmłodszych.

Adam Wojciński prezentuje kolce lodowe
– Dzieci bardzo lubią, jeżeli coś im się pokazuje. Wydaje mi się, że słuchanie je nudzi. Lubią coś zobaczyć, czegoś dotknąć, zadać pytanie, na czym to polega, więc moim zdaniem bardzo lubią takie spotkania. Dziś mogły dotknąć sań, prezentowaliśmy też koło ratunkowe, rzutkę ratowniczą, kamizelki ratownicze – wymieniała Magdalena Cieślak mająca stopień starszego strażaka, o której pisaliśmy pół roku temu, gdy ukończyła kurs podstawowy w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu z najwyższym wynikiem w grupie. – Zaproponowaliśmy też konkurs wiedzy pożarniczej. Dzieci rozwiązywały krzyżówkę, a te, które jako pierwsze wykonały zadanie, wygrały dla swojej klasy misia-strażaka. 

Misie ufundował komendant Piotr Trawiński. Maskotki w mundurach co prawda nie uratują życia w przypadku ryzykownych zabaw, ale na pewno przypomną o tym, aby ich unikać. 

Zwycięzcy konkursu z misiami-strażakami
Dyrektorka Violetta Koszarek dziękuje Magdalenie Cieślak i Adamowi Wojcińskiemu
Ekipa OSP Węgierki

Konkurs wiedzy pożarniczej wzbudził entuzjazm wśród maluchów
Można było dotknąć, a nawet wypróbować sprzęt
Zainteresowanie saniami lodowymi było ogromne

Rzutka ratownicza w akcji 
Dzieci nie boją się mundurowych

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

15:21 12-01-2019