Miasto dla ludzi – zamknąć centrum dla aut?

Nie! Przynajmniej na razie, kiedy nie jesteśmy jeszcze na to gotowi. Ale poprawić sytuację możemy, a nawet powinniśmy, żeby żyło nam się lepiej. 

społeczeństwo 13:16 20-09-201911 52

Jak? Wyjścia są dwa – albo eliminując ruch samochodowy z centrum, albo próbując „wykroić” coś dla rowerzystów z jezdni. Rozważmy pokrótce oba rozwiązania.

ZAKAZ RUCHU AUTAMI

Być może to rozwiązanie najlepsze, ale najtrudniejsze – i to z wielu powodów, przede wszystkim „ludzkich”. Mam na myśli przyzwyczajenia mieszkańców, głównie centrum, oraz właścicieli lub dzierżawców sklepów i punktów usługowych. „Kto to widział, żeby nie można było dojechać samochodem do sklepu czy restauracji? Przecież zawsze było można” – słychać to bardzo często. 

Ruch samochodowy napędza obroty, czy wręcz przeciwnie?

Inną przeszkodą jest u nas brak dużych, może wielopoziomowych parkingów w bezpośredniej bliskości centrum, gdzie można zostawić auto i dalej pójść pieszo. Także samo pojęcie „centrum” wymaga precyzyjnego dookreślenia – które ulice mamy na myśli. Innymi słowy: mówiąc „centrum”, nie możemy objąć zbyt dużego obszaru – ulice dla ruchu samochodowego też są potrzebne. 

Rowerami jeżdżą nie tylko wysportowani młodzieńcy, rower to nie sport, ale sposób poruszania po mieście 

Nigdy też nie można mówić o całkowitym zakazie ruchu – w miastach, gdzie coś takiego wprowadzono, stosuje się różne wyjątki, np. dla mieszkańców, którzy muszą mieć zapewniony dojazd do garaży, dla aut dostawczych zapewniających zaopatrzenie handlowi i usługom (często ustala się określone godziny, kiedy mogą wjechać), dla pojazdów specjalnych i służb miejskich.

We Wrześni nie ma dostatecznej ilości miejsc parkingowych w bezpośrednim sąsiedztwie centrum, więc na razie nie ma szans na całkowity zakaz ruchu.

WYKROIĆ COŚ Z JEZDNI

Skoro zatem nie za bardzo można dziś całkowicie zamknąć dla ruchu ulice w ścisłym centrum – albo inaczej mówiąc: nie polepszyłoby to komfortu życia w naszym mieście, a może nawet pogorszyłoby – to pomyślmy, co możemy zrobić, aby w warunkach zastanych wszystkim nam żyło się lepiej: i pieszym, i rowerzystom, i kierowcom samochodów, i ludziom na hulajnogach czy rolkach.

Jazdę rowerem wśród samochodów można nazwać sportem ekstremalnym

Ogólnie ująłbym to w jednym zdaniu: przyjrzyjmy się jeszcze raz wszystkim ulicom – nie tylko w centrum czy w ścisłym centrum, ale też pozostałym – pod kątem tego, czy da się z nich wykroić miejsce na porządne drogi dla rowerów i oddzielne pasów dla pieszych. Oczywiście asfaltowe, a nie z kostki – o jej szkodliwości pisałem w zeszłym tygodniu.

Każdy mieszkaniec wie, że takich ulic jest w mieście sporo: Legii Wrzesińskiej, Opieszyn, Kaliska, Kościuszki, Szkolna, Harcerska, Jana Pawła II i wiele, wiele innych. Kluczowa jest oczywiście główna oś centrum, czyli ciąg ulic od ronda na Gnieźnieńskiej, przez Jana Pawła II, Rynek i Harcerską, do Opieszyna. Pisałem już o tym w „Moim zdaniem” kilka tygodni temu, że wiązałoby się to z likwidacją około 50 miejsc parkingowych przy tej osi komunikacyjnej miasta. Ale cóż – i temu można zaradzić, np. kierując mieszkańców tych ulic na parking za zieleniakiem lub na Rynku. Pomyślmy jednak o tym, jak wielu mieszkańców zyska bezpieczny dojazd do samego środka miasta. 

Jak poprowadzić drogę rowerową przez ścisłe centrum pisałem tutaj.

Ankieta

Czy jesteś za tym, żeby zamknąć ruch samochodowy w ścisłym centrum Wrześni?

ZYSKI I STRATY

Wyznaczając na ulicach miejsca pod drogi dla rowerów, warto robić to dobrze, żeby przez wiele lat nie trzeba było niczego naprawiać i modernizować. Przede wszystkim niech ścieżki będą bezpieczne, a więc wyniesione do poziomu chodnika, asfaltowe, z pasem dla pieszych. Nie ma nic gorszego, jak tworzenie infrastruktury rowerowej przy pomocy farby i pędzla, czyli czynienie z chodnika dla pieszych „ścieżki pieszo-rowerowej”. Nikt nie jest zadowolony z takiej prowizorki, no, chyba że chodzi nam tylko o lepsze statystyki.

Dla wielu osób wyjściem z trudnej sytuacji jest jazda rowerem po chodniku

Czasem trzeba nieco zmniejszyć szerokość jezdni, co automatycznie powoduje zmniejszenie prędkości samochodów – ale trudno uznać ten efekt za „stratę”.

Ankieta

Czy jeździsz rowerem po ścisłym centrum Wrześni?

SZANUJMY SIĘ I ROZMAWIAJMY

Rowerzyści nie są z definicji wrogami samochodów, tak jak kierowcy aut nie są wrogami rowerzystów. Tym bardziej, że często rowerzyści bywają też kierowcami i na odwrót. Najważniejsze, abyśmy rozmawiali. Okazją będzie „Debata miejska na temat komunikacji miejskiej”, którą 2 października w sali WSM przy ul. Kilińskiego organizuje Projekt Września. Początek o 18.00.

Im więcej rowerzystów na drogach dla rowerów, tym ich mniej na jezdniach. Proste! 

Ankieta

Czy chcesz powstania bezpiecznej ścieżki dla rowerów od Placu św. Stanisława przez ul. Jana Pawła II, Rynek, Harcerską do Opieszyna?

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

13:16 20-09-2019