Lider osiągnął swoje. Orzechowianie pokonani na własnym boisku

Lider z Rychwału w pojedynku ze Spartą-Sklejką nie zachwycił, ale osiągnął swój cel. Osłabieni kadrowo orzechowianie przez cały mecz walczyli niezwykle ambitnie, ale o osiągnięciu korzystnego wyniku nie mogło być mowy.

piłka nożna 20:51 03-11-2018 0

Podczas całego spotkania orzechowianie postawili przewodzącemu w tabeli liderowi twarde warunki. Mecz nie był jednostronny widowiskiem, nie zachwycił jednak swoim poziomem. Grająca bez kilku podstawowych zawodników Sparta-Sklejka starała się zagęszczać środek pola i wyprowadzać kontry. Zagrożeń pod bramką przeciwnika orzechowianie nie stworzyli jednak zbyt wielu.

W pierwszych minutach meczu Zjednoczeni dwukrotnie mieli szansę zdobycia gola. Za pierwszym razem piłkę zmierzającą do bramki zdołał obronić Radosław Rybka. W 8. min goście umieścili futbolówkę w orzechowskiej bramce, ale arbitrzy dopatrzyli się pozycji spalonej. Pierwszą składną akcję ofensywną orzechowian zakończył w 13. min groźnym strzałem z dystansu Marek Olejniczak. Kilka minut później minimalnie obok okienka bramki Zjednoczonych piłkę posłał Adrian Kogut. W 21. min po kontrze Sparty-Sklejki Adam Królak ubiegł bramkarza gości, ale piłki w siatce nie zdołał umieścić, bo szybszy z interwencją okazał się obrońca Zjednoczonych. Jedyny gol do przerwy padł w 35. min. Po dośrodkowaniu spod linii bocznej gola zdobył zamykający akcję na długim słupku Przemysław Skibiszewski. Orzechowianie przed spotkaniem znali wartość przewodzącego w klasyfikacji strzelców klasy okręgowej zawodnika Zjednoczonych, ale okazało się, że jest ona naprawdę trudny do upilnowania.

Po zmianie stron piłkarze Sparty-Sklejki nadal prowadzili wyrównaną walkę. Gra toczyła się głównie w środku pola, sytuacji strzeleckich nie było zbyt wiele. W 58. min przyjezdni w dwóch następujących po sobie akcjach mogli pokusić się o podwyższenie rezultatu meczu. Za pierwszym razem sytuację uratował wślizg Łukasza Szewczyka, a za drugim jednemu z orzechowian udało się wybić piłkę z linii bramowej. Po kolejnej groźnej akcji Zjednoczonych przeprowadzonej w 72. min futbolówkę z linii bramowej Sparty-Sklejki wybił Michał Pawlak. W końcówce meczu gospodarze postawili wszystko na jedną kartę przechodząc na grę trójką obrońców. Wzmocnienie siły ofensywnej przyniosło Sparcie–Sklejce okazje bramkowe po strzałach Adriana Koguta i Jakuba Krygiera. W 85. min szansę o walkę chociażby o remis miejscowym przedłużyła świetna parad Rybki na linii bramkowej. Losy meczu rozstrzygnięte zostały w 90. min. Po zamieszaniu w polu karnym orzechowian faulu dopuścił się Pawlak. Bezbłędnym egzekutorem przyznanego za to rzutu karnego stał się Skibiszewski, który jesienią po raz 21 trafił do bramki przeciwnika.

Sparta-Sklejka Orzechowo zagrała w składzie: Rybka – Przybył (82. Andrzejewski), Szewczyk, Pawlak, Zbierski – Królak, Olejniczak, Staniak, Kogut – Krygier – Guzek (65. Kozłowski)

Klasa okręgowa, Sparta-Sklejka Orzechowo – Zjednoczeni Rychwał 0:2 (0:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

20:51 03-11-2018 0