Kolejowo... rowerowo...

Przywrócono nareszcie pociągi na trasie Gniezno – Jarocin, więc wracają dawne wspomnienia, gdy bardzo udanie można było żenić z sobą turystykę kolejową i rowerową. 

Moim zdaniem 15:36 25-06-2018 0

Prosty z brzegu przykład: podróż do znanego z niepospolitej urody Żerkowa. Urody tak przecudnej, że upodobali ją sobie filmowcy – szczególnie Andrzej Barański, mistrz odtwarzania magicznych klimatów prowincji. Podróż tam samochodem wydaje się być nudna, a kilkudziesięciokilometrowa eskapada rowerem może przestraszać. 

Wygodny kompromis to wyprawa koleją (z rowerem pod pachą) i oddanie się na miejscu urokom leśnych pagórów i karkołomnych zjazdów. I te „szwajcarskie pejzaże”, o których powiada się, że stanowią krajobrazową perełkę Wielkopolski! 

Malowniczość Żerkowa nie ustępuje w niczym nastrojowości Kazimierza nad Wisłą. Ale któż by chciał polemizować z od lat utrwalonymi, przereklamowanymi nieco kliszami...? To nie wszystko. Mają tam niezły basen, zupełnie nie na miarę tak małego miasteczka. Aż zazdrość lekko kłuje w serce... Można by tak długo opowiadać, ale po co? Nie lepiej w pierwszy dzień wakacji zobaczyć wszystko na żywo...?

Mirosław Jadryszak

polonista Zespołu Szkół Politechnicznych we Wrześni

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

15:36 25-06-2018 0