Kolejna pechowa i niezasłużona przegrana Orlika. Zawiniła niemoc strzelecka

Po raz kolejny piłkarze Orlika pechowo i niezasłużenie przegrali swój mecz. Tym razem z niemocy strzeleckiej miłosławian skorzystali gracze Czarnych Brzeźno.

piłka nożna 18:31 12-10-20201 0

Pierwsza połowa sobotniego meczu przebiegała pod zdecydowane dyktando piłkarzy Orlika. Tylko niemocy strzeleckiej miłosławian goście zawdzięczają, że losy meczu nie zostały przesądzone już do przerwy. Orlik za sprawą Damiana Szwata, Radosława Szefera i Łukasza Nowaka nie wykorzystał znakomitych okazji strzeleckich. W 20. min miłosławianie objęli prowadzenie. Piłkę do bramki Czarnych z najbliższej odległości skierował Marcin Maryański. W 32. min strzelec gola został sfaulowany w polu karnym za co arbiter przyznał miłosławianom jedenastkę. Niestety piłka uderzona przez Mateusza Szubę została obroniona przez bramkarza Czarnych.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Miłosławianie nadal przeważali. Goście cały czas próbowali prowadzić grę z pominięciem swoje linii środkowej. W 70. min przyjezdni po wielkim zamieszaniu w polu karnym miłosławian doprowadzili do remisu. Odpowiedzią Orlika na to była niewykorzystana przez Szymona Markiewicza stuprocentowa okazja strzelecka. W 89. min po dalekim wybiciu do przodu gracz Czarnych uderzył piłkę z dystansu, a ta trafiła w poprzeczkę bramki Orlika. Gościom piłkę, która wyszła w pole udało się skutecznie dobić. Jeden punkt w ostatniej minucie doliczonego czasu gry mógł miłosławianom uratować jeszcze Nowak. Gracz gospodarzy będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał futbolówkę niecelnie uderzając ją z 5. metrów.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Markiewicz, Jerzykiewicz, Kaźmierczak, Łuczak - Szefer (75. Muszkiet), Szuba, Kolecki (55. Grześkiewicz), Nowak, Szwat – Maryański (60. Grajek)

Klasa okręgowa, Orlik Miłosław – Czarni Brzeźno 1:2 (1:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

18:31 12-10-2020