Jeszcze zdążysz zapisać się na SzĘsnaste Dyktando Wrzesińskie

Uznani oraz samozwańczy mistrzowie ortografii z powiatu wrzesińskiego już 16 listopada o godz. 16.00 przystąpią do 16. Wrzesińskiego Dyktanda. 

oświata 18:04 14-11-20180 1

Autorem tekstu, z którym przyjdzie się zmierzyć zawodnikom, jest prof. Andrzej Markowski, członek prezydium Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk, autor ponad 40 książek, w tym monografii naukowych i podręczników szkolnych, około 160 artykułów naukowych, a także kilkuset felietonów. Ma doświadczenie również w pisaniu dyktand – jest nie tylko autorem tekstów Ogólnopolskiego Dyktanda, ale też absolutnym rekordzistą w tej dziedzinie. Poniżej prezentujemy przykładowe teksty jego autorstwa. 

Czas pokaże, co profesor wymyśli dla wrześnian. Wiemy za to na pewno, że podyktuje swój utwór osobiście. Rejestracja uczestników rozpocznie się 16 listopada o 16.00. Początek pisania o 16.30. O 17.30 wystąpi dyrektor muzeum Sebastian Mazurkiewicz, a na 17.45 zaplanowane jest spotkanie autorskie z Michałem Rusinkiem. O 18.30 nastąpi ogłoszenie wyników dyktanda i wręczenie nagród, a o 18.45 rozpocznie się konferencja prasowa z Michałem Rusinkiem. Wszystko oczywiście we Wrzesińskim Ośrodku Kultury.

Uczniowie mogą zgłaszać się do udziału w dyktandzie do Anity Rembowicz-Robaszkiewicz pod adresem anitarob@wp.pl, a dorośli – przez formularz na stronie dyktandowrzesinskie.pl. Termin ostateczny: 15 listopada.

Tekst Ogólnopolskiego Dyktanda 2016

Witam! To jest nie ekstra, lecz i nie marny, wideoblog quasi-kulinarny. Atrakcji będzie co niemiara, coach kucharz o nie się postara. Wkrótce założę też fanpage’a, lecz nie hejtujcie – to nic nie da. Przepisy będą multi-kulti, nienadaremnie byłem wszędzie – jak stąd dotamtąd, wszechświatowo, a nawet coś z matriksa będzie.

Ot, minimenu wprost z Hogwartu: słabo barwione trzy muffinki, chociażby lekko popsiukane niskosłodzonym sokiem z jeżyn, potem carpaccio, a nad ranem kieliszek courvoisiera. Z wyżyn, z czesko-morawskiej zwłaszcza, piwo warzone skrycie przez bożęta w parkach-ogrodach, jako żywo. I niechaj każdy zapamięta, że już w realu kulinarnym jednakby trzeba zjeść co nieco, choćby ciabattę albo kuskus ze sztukamięsem i ze świecą, zrobioną z maksirzodkwi sprytnie. Na deser niechże kucharz wytnie megapożywny kawał ciasta. Ma być mięciutkie, nie jak ytong, z którego stawiasz ściany domu, a który twardszy od betonu.

A z kuchni Dalekiego Wschodu to oprócz sushi bym polecał sajgonki z słodko-kwaśnym sosem i niejedzone prosto z pieca, a niekoniecznie też z kokosem, zwłaszcza o kwaśnosłodkim miąższu. I pamiętajże przecież w końcu o superleku, o żeń-szeniu, antystresowym cud-korzeniu.

Jeżeli ktoś nie doszacował wartości warzyw, to mu powiem, że pewna znana Kresowiaczka, w tużprzedwojennym poradniku, reklamowała ich bez liku. Pisała dużo o endywii, cykorii, ale też o ziołach: szałwii, bazylii, kocimiętce. Przygotowane nie naprędce, ale z rozmysłem i powoli, są superekstrawartościowe. Albo i zdrowe: jak kto woli.

Przepisów tutaj tylko krztyna, lecz to cud-miód, ultramaryna. A kto się przeje i nie wydoli, niechżeżby wziął megaraphacholin.

Autorem tekstu jest prof. dr hab. Andrzej Markowski

Tekst Ogólnopolskiego Dyktanda 2014 dla dorosłych

Horoskop metalingwistyczny

Baran

Wczesnowiosenne Barany ni stąd, ni zowąd zainteresują się spółgłoskami przedniojęzykowo-zębowymi nie mniej niż średniojęzykowymi, co znienacka wyzwoli miniproblemy fonetyczno-fonologiczne.

Byk

Przełomowe, kwietniowo-majowe Byki, które choćby na łapu-capu opanują pisownię połączeń: „głodek mrzygłód”, „warzucha polska” i „kartonowe passe-partout”, niechybnie trafią do zeszytu rejestru nienisko notowanych superznawców ortografii.

Bliźnięta

Z racji dwoistej natury Bliźnięta zajmą się zarówno rodzajem żeńsko-rzeczowym, jak i męskozwierzęcym. Niestety, wkrótce zarzucą te quasi-umizgi gramatyczne dla nie najulubieńszego rodzaju męskonieżywotnego.

Rak

Badanie wyrazów typu singulare tantum w „Biblii królowej Zofii”, „Psałterzu floriańskim” i „Psałterzu Dawidów”, a także aorystu w „Kazaniach świętokrzyskich”, pochłonie całoroczną energię co poniektórych Raków.

Lew

Partykuło-przysłówki w neoklasyfikacji Saloniego-Świdzińskiego staną się niezadługo przedmiotem polowania co bardziej wrażliwych Lwów, szwendających się po obrzeżach wyrzezanych wyrazków.

Panna

Język średnio-wysoko-niemiecki tak do cna zafascynuje niektóre nie zażywne, lecz nieleniwe doprawdy Panny, że wyrzekną się one badania języka cerkiewnosłowiańskiego - z ho, ho jakąż stratą dla tegoż.

Waga

Niskonakładowy „Słownik warszawski” zafascynuje zwarzonohumorzaste wyważone Wagi bardziej niż tużprzedwojenny niedokończony słownik pod redakcją Tadeusza Lehra-Spławińskiego. No cóż: de gustibus non est disputandum!

Skorpion

A fe, Skorpiony! Żeby tak preferować hipotaksę, a zaniedbywać parataksę! I to w ujęciu niby-postszoberowskim! Gorze, mości panowie badacze! A łacińska copula, czyli łącznik, to hetka-pętelka?

Strzelec

Dyktando pułapka nie przeraziłoby nawet nie najbystrzejszych Strzelców, skoroby tylko zanurzyli się w zasady pisowni i nie znużyli się nimi. Ale czyż to zrobią?

Koziorożec

Przeszło roczny kurs gramatyki generatywno-transformacyjnej nie pozwoli zapewne Koziorożcom zgłębić tajników adiektywizacji imiesłowów, choć przeszłotygodniowe trzyipółdniowe minikonwersatorium mogłoby było ich do tego przysposobić.

Wodnik

Wysokofrekwencyjne geminaty to temat maksifascynacji Wodników urodzonych nad Morzem Barentsa i nad morzem Marmara, ale nie tych znad morza Celebes.

Ryby

Średniowysokie progi ortograficzne pokonają śpiewająco Ryby z Ukajali.

Résumé:

Nie-Ryby i nie-Rak poznają gramatykę na aby-aby. Raki poradzą sobie jako tako, choć, bij zabij, aorystu jak na lekarstwo w tych ekstrazabytkach. A Ryby znikąd, jako etranżerzy, zszarzeją w postdyktandowej apatii.

Autorem tekstu jest prof. dr hab. Andrzej Markowski

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

18:04 14-11-2018