„Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”

Na DK92 znalazłam dużego zabitego psa. Było ciemno, laweta zabierała samochód, który psa potrącił. Ludziom się nic nie stało.

Moim zdaniem 11:56 24-01-20202 0

Samochód – niepierwszej nowości, niesprawny, chłodnica potrzaskana. W tym miejscu jeździ się szybko. Kierowca oglądał auto i się martwił. Psem nie martwił się nikt. Widać było, że nie był to już zwierzak młody, był zaniedbany, najpewniej całe życie spędzał na zewnątrz, może chodząc tu i tam.

Nie miał obroży, ale nie był wychudzony. Swobodne chodzenie i przebywanie na dworze oczywiście jest bardzo dobre dla tego typu psa, one powinny mieszkać na zewnątrz, przy gospodarstwach, do tego je wyhodowano.

W sytuacjach takich jak ta pojawia się jednak wątpliwość taka, że gdyby właściciel psa jednak nadzorował, to może ten nie zginąłby pod kołami auta. Na szczęście nie zginął też żaden człowiek, ale znane są wypadki gdy – chcąc ratować zwierzę – kierowcy sami doznają urazów.

Zepsuty samochód – najmniejszy w tym wszystkim problem, ale jeśli był ważny? Był narzędziem utrzymania? Albo dorobkiem życia? Jak mówił chłopiec w Małym Księciu: „Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”.

Hanna Mamzer

socjolog, prezes stowarzyszenia Czysta Nekla

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

11:56 24-01-2020