Jesienna „kwarantanna” gorsza niż wiosenna. I te przerażające liczby...

Znowu zrobiło się nieciekawie. Znowu, tak jak wiosną, wielu z nas straciło źródła zarobkowania, a inni notują drastyczne spadki obrotów.

Moim zdaniem 10:14 23-10-20207 18

Wiosenna „kwarantanna” była łatwiejsza do zniesienia niż jesienna – dzień był dłuższy, było cieplej, można było czas wykorzystać na nadrobienie domowych zaległości, na generalne porządki, drobne remonty, na pracę w ogrodach czy na działkach.

Wielu wyjechało w ogóle z miasta na działki letniskowe. Rząd uruchomił środki pomocowe dla firm, bo jeszcze miał pieniądze, a teraz jest z tym problem.

No i najgorsze – te przerażające liczby nowych zakażeń, relacje ozdrowieńców, którzy choć młodzi, piękni, bogaci i znani, opowiadają o tym, jak wygląda prawda o chorobie wywołanej wirusem SARS-CoV-2.

Wszystko to wywołuje ogólne przygnębienie, weryfikację wielu planów (ja na przykład od wczoraj miałem być w sanatorium, ale odwołałem wyjazd).

Zdarzyło mi się też coś pozytywnego. Poszedłem po 10.00 do sklepu spożywczego, a pani ekspedientka przywitała mnie słowami: pana zapraszam po 12.00. Widocznie nie wyglądam na 60+.

Waldemar Śliwczyński

redaktor naczelny „Wiadomości Wrzesińskich”

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

10:14 23-10-2020