Jak w sprawie „Piątki dla zwierząt” głosowali posłowie z naszego okręgu?

Dzisiaj w nocy (18 września) w Sejmie doszło do jednego z najważniejszych głosowań tej kadencji. Przyjęta nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt podzieliła rządzących i być może doprowadzi do rozpadu koalicji. Mówi się nawet o przyspieszonych wyborach.

gospodarka 12:01 18-09-20208 6

Jak to zwykle w polityce, sprawa ma – co najmniej – drugie dno. Choć Jarosławowi Kaczyńskiemu, znanemu miłośnikowi zwierząt, z pewnością zależy na zmianach, które obejmuje dzisiejsza nowelizacja (przede wszystkim zakaz hodowli na futra i ograniczenia uboju rytualnego) to jednocześnie cała sprawa jest testem lojalności i próbą sił w Zjednoczonej Prawicy.

PiS Kaczyńskiego najwyraźniej próbuje przytemperować coraz bardziej samodzielne Porozumienie Jarosława Gowina i Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry. Liderujący obóz zagrał va banque, ryzykując rozpad koalicji, a nawet przyspieszone wybory. Czy rzeczywiście do tego dojdzie, to powinno wyjaśnić się w najbliższych tygodniach.

Ankieta

Czy uważam, że dojdzie do rozpadu Zjednoczonej Prawicy?

Ankieta

Na kogo zagłosuję w przypadku przyspieszonych wyborów?

Podczas głosowania nad „Piątką dla zwierząt” w klubie parlamentarnym PiS obowiązywała dyscyplina. To oznacza konsekwencje dla tych, którzy nie poparli zmian. W grę wchodzi nawet zawieszenie w prawach członka partii czy utrata stanowisk i funkcji.

Przeciw noweli zagłosowało 38 posłów obozu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski. Z kolei 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, a 2 było przeciw. Przeciwko zmianom opowiedział się też m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski z PiS.

A jak zagłosowali parlamentarzyści z naszego okręgu wyborczego nr 37? Posłowie PiS Zbigniew Hoffmann, Ryszard Bartosik, Leszek Galemba i Witold Czarnecki poparli „Piątkę”. Wyłamał się jedynie Zbigniew Dolata.

Posłowie Koalicji Obywatelskiej Tomasz Nowak i Paulina Henning-Kloska zagłosowali za zmianami. Tak samo jak poseł SLD Tadeusz Tomaszewski. Przeciwko nowelizacji opowiedział się Jacek Tomczak z PSL.

Przeciwnicy zmian tłumaczą swoje stanowisko głównie ochroną interesów hodowców. Futrzarstwo w Polsce, choć od paru lat przeżywa kryzys, to wciąż generuje wielomilionowe wpływy do budżetu państwa, dając kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy. O tym, co „Piątka dla zwierząt” oznacza dla naszych lokalnych hodowców, można przeczytać w aktualnym wydaniu „WW”.

Fot. Sejm.gov.pl

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:01 18-09-2020