Wulgaryzmy jako nośnik szczerego przekazu

Logos. Upostaciowany jako rozum albo język. To on nadaje kształt myśli. Jego granice to horyzont znaczeń, jakie zdolni jesteśmy przypisać światu. 

Moim zdaniem 17:25 08-11-202016 4

Z niego wypływa głębia albo pustka – bogactwo i niuansowanie myśli albo prostackie ociosywanie jej toporkiem. Język ulicy. Niegdyś przez poetów traktowany niczym kopalnia nowych brzmień. Poeci prawie już wymarli, zaś ulica uświęciła dwa słowa opisujące dowolną emocję. Już na wyprzódki biegną „autorytety”: wulgaryzmy to wcale nie wulgaryzmy; to nośnik szczerego przekazu! Już szukają nazwy. Pewnie wkrótce ją znajdą i uświęcą – jako „wulgarytywy”, na przykład... Ważne, że będzie „naukawo”. 

Pamięć przywołuje znaną anegdotę: w słynnym SPATiF-ie zasiada wybitny aktor – Gustaw Holoubek. Peroruje, jak to ma w zwyczaju, na każdy możliwy temat. Mądrze, pięknie i kwieciście. Słuchacze gęstnieją. Nagle wtacza się – równie wybitny, choć niezawodowy – aktor Jan Himilsbach. I jak to on, słynnym swoim sznapsbarytonem wygłasza komendę: „Inteligenci – wypierdalać!”. Na to Holoubek, z właściwym sobie spokojem, wstaje, rozgląda się, uśmiecha i rzecze: „Panowie! Nie wiem jak wy, ale ja wypierdalam...”. cdn. 

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb ww biernat

Filip Biernat

17:25 08-11-2020