Wpadliśmy w pułapkę dobroci także wobec tych, którzy na to nie zasługują

Historia 18-letniej Saudyjki, która uciekła ze swojego kraju, bo jak powiedziała, jest ateistką, pasjonuje od paru dni cały świat. 

Moim zdaniem 15:38 08-01-20190 48

Zanim ONZ zdecydowała się wyciągnąć pomocną dłoń do bardzo odważnej i zdeterminowanej młodej kobiety, przedstawiciele tzw. Zachodu długo zastanawiali się po jakiej stronie warto stanąć. Kalkulowali, liczyli co się bardziej opłaca – stanąć po stronie wartości kultury zachodniej, czy też zdystansować się od wszystkiego, żeby nie podpaść szejkom. Na szczęście – pod presją światowej opinii publicznej – zwyciężył odruch ratowania życia młodej kobiety, bo dla nikogo nie było tajemnicą, że po deportacji, 18-letnią pannicę czakałaby w Arabii niechybnie śmierć i to z rąk najbliższej rodziny.

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym ostatnim wątku i zastanówmy się, co powiedzielibyśmy w Polsce o rodzinie, która zabija swoją córkę lub siostrę, bo ta nie chce chodzić do kościoła czy na religię? Ileż okrucieństwa w tym akcie przemocy, ile zaprzeczenia reguł rządzących naszym światem, w którym rodzina jest zawsze ostoją i bezpieczną przystanią, niezależnie od tego jak strasznych rzeczy się dopuścimy. Na matkę, ojca, siostrę, braci zawsze możemy liczyć, bo to nasi NAJBLIŻSI. Tam jest inaczej – tam nikt nie powie, że rodzina jest najważniejsza. A jeśli tak powie, to go po prostu jego własna rodzina zabije. NAJBLIŻSI go zabiją. Dlaczego tak jest? Dlaczego tam religia rozbija najbardziej elementarne, naturalne więzi między ludźmi. Tam nie ma miłości między NAJBLIŻSZYMI?

A dlaczego piszę o pułapce? Ano dlatego, że mamy być tolerancyjni dla innych kultur, mamy miłować bliźniego (każdego?) jak siebie samego. Bo nie wypada źle mówić o innych wyznaniach i w ogóle o jakiejkolwiek inności? Bo dochodzimy już do absurdu i boimy się powiedzieć głośno tego, co myślimy, tego po prostu, że to ogromne zło zabijać kogoś, kto nie wierzy w te, czy inne dogmaty religijne. Boimy się nazwać po imieniu fanatyków. Ja też się boję i celowo nie używam słów dokładnie określających adresatów, bo przecież tę parę słów publikuję w internecie, a jestem pewien, że fanatycy monitorują Sieć i bez większego trudu mogą mnie namierzyć, a potem wziąć na muszkę i bez najmniejszych skrupułów odstrzelić. 

Jestem absolutnie daleki od wszczynania jakiejkolwiek wojny religijnej, kocham wszystkich ludzi, ale przecież nie można godzić się na wszystko. Zło trzeba nazwać złem. To, co rodzina tej 18-letniej bohaterki chce jej zrobić, jest złem. I koniec.

Ankieta

Co powinno się zrobić z Rahaf Mohammed Alkunun?

Odesłać do Arabii Saudyjskiej
Nadać status uchodźcy i pozwolić jej osiedlić się w państwie, które zechce ją przyjąć
Nie wiem

Ankieta

Czy protestowałabyś/protestowałbyś, gdyby Rahaf zamieszkała w miejscowości, w której mieszkasz?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

15:38 08-01-20190 48