„Epidemia grypy” wśród policjantów. Zwolnienia lekarskie w walce o podwyżki

Policjanci z wrzesińskiej komendy masowo poszli na zwolnienia lekarskie. W efekcie na ulicach nie ma wystarczającej liczby patroli. – Jest bardzo źle – mówią nam funkcjonariusze.

na sygnale 13:11 08-11-2018 45

Mundurowi w całej Polsce domagają się od rządu podwyżek, po 650 zł dla każdego funkcjonariusza. Chcą też przywrócenia poprzedniego systemu emerytalnego, płatnych nadgodzin i aby zwolnienia lekarskie były płatne w 100, a nie w 80 proc.

– Poszliśmy na zwolnienia chorobowe bo mamy już dosyć. Pracujemy ciężko. Za służbę w święta nie otrzymujemy większych pieniędzy. Kadra kierownicza nie pyta nas o warunki bytowe. Oni zarabiają dobrze – stwierdzają zgodnie nasi rozmówcy.

– Ile zarabiamy? Policjant, który kończy szkołę, otrzymuje około 2600 zł, referent 3000 zł, dzielnicowy z 10-letnim stażem 3300 zł, detektyw 3500 zł. To śmieszne pieniądze. Proszę zobaczyć, jakie warunki zapewnia np. firma Volkswagen – mówi jeden z policjantów.

Ilu wrzesińskich policjantów „choruje”? Jak komenda radzi sobie z brakami kadrowymi? Jaka sytuacja panuje na gminnych posterunkach? Jak cała sprawa może się zakończyć? O tym będzie można przeczytać w najbliższym wydaniu „WW”.

Łukasz Różański

Ankieta

Czy popieram protest policjantów?

tak
nie
nie mam zdania

Ankieta

Czy braki kadrowe w policji mają wpływ na moje poczucie bezpieczeństwa?

tak
nie
nie mam zdania

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

13:11 08-11-2018 45