Energiczni jak disco i szaleni jak pogo. Poznański zespół z włoską i wrzesińską nutą zaprasza na koncerty!

Perfekcyjnie miksują style, a na koncertach przeprowadzają taneczne „testy na ludziach”. DiscoPogo, szalony poznański zespół, który w składzie ma włoski i wrzesiński żywioł, rusza w trasę promującą najnowszą autorską epkę. Na finał zagrają w pubie AQQ.

kultura 12:50 10-11-20191 0

Jest ich pięciu. Pozornie dzieli ich wszystko – pochodzenie, osobowość, źródła muzycznych inspiracji. Ale paradoksalnie właśnie to jest ich największą siłą. Mówią o sobie, że są energiczni i nieokiełznani. Niepowtarzalny charakter gwarantuje wokalista Vincenzo Corsini – Włoch, który ma odwagę, żeby śpiewać po polsku. Wraz z nim zespół tworzą: klawiszowiec Marcin Wyrwiński, gitarzysta Mariusz Henschke, perkusista Marcin Bazanowski i gitarzysta basowy Michał Błaszak, z pochodzenia wrześnianin.

DiscoPogo (Fot. Materiały zespołu)

 Z Michałem rozmawiamy o najnowszej epce zespołu i trasie koncertowej.

„WW”: W jakich okolicznościach powstał zespół DiscoPogo?

MICHAŁ BŁASZAK: Z inicjatywy Vincenzo, po rozpadzie jego poprzedniej kapeli – Ossesso. Z repertuaru Ossesso pozostał m.in. zarys utworu „Ona nie tańczy”. Z tekstu tego utworu wywodzi się nazwa zespołu.

Jak określilibyście własny styl?

Bardzo lubimy bawić się stylami. Najtrafniej naszą muzykę można by opisać jako mieszankę funku, rocka i ska. Czasami z domieszką punkowego pazura, a nawet elektroniki. Myślę, że nazwa zespołu w pełni oddaje ducha tej muzyki.

Czy macie wspólne zainteresowania muzyczne, czy różne i z ich połączenia tworzycie coś swojego?

Każdy z nas pochodzi z trochę innego muzycznego świata. Nauczyliśmy się brać z tego wszystkiego to, co najlepsze i znaleźliśmy nić porozumienia, która pozwala nam na kreowanie niebanalnych kompozycji, łączących w sobie wiele różnych stylów muzycznych. Od klimatów disco z lat 70., tak lubianych przez Vincenzo, przez klasyczne kompozycje gitarowe, będące domeną Mariusza, jazzujące i industrialne, ale także nieco punkowe moje inspiracje, aż po współczesną muzykę rozrywkową, z którą większą styczność miał w swoim okresie muzycznego dojrzewania duet Marcinów.

Jaki macie podział ról przy tworzeniu muzyki? Kto komponuje, kto pisze teksty?

Gdy ktoś przynosi do sali prób nowy pomysł, staramy się wspólnymi siłami wypracować jakiś kompromis, by wycisnąć z niego ile się da. Komponujemy wspólnie. Zarys większości tekstów przygotowuje Vincenzo, ale czasem musimy mu trochę pomóc, by nabrały pełnej krasy w języku polskim.

Właśnie wydaliście drugą epkę „All inclusive”. Co na niej usłyszymy?

Na płycie znalazło się pięć kompozycji. W nagraniach gościnny udział wzięli nasi przyjaciele, Weronika Szymańska i Łukasz Bąkowski, których szersza publiczność może kojarzyć m.in. z programu „The Voice of Poland”. Kompozycje są zróżnicowane pod względem muzyki, ale łączą je zabawne, acz niepozbawione głębszego sensu teksty.

Rozpoczęła się właśnie trasa promująca ten album. Czego się można spodziewać po waszych koncertach?

Podczas tej trasy wykonujemy zarówno utwory z najnowszego wydawnictwa, jak i sporo piosenek już znanych naszej publiczności. To wszystko przyprawiamy szczyptą utworów, które powstały z myślą o kolejnym, prawdopodobnie pełnoprawnym studyjnym albumie. Bacznie obserwujemy, jak słuchacze reagują na te numery. To trochę „testy na ludziach”. Gdy widzimy, że publika tańczy w rytm tych kompozycji, to wiemy, że pasują one do stylistyki, którą chcielibyśmy zawrzeć na płycie.

Na koniec trasy zagracie we Wrześni, w pubie AQQ.

Tak. 14 grudnia zagramy ostatni koncert jesiennej trasy właśnie w moim rodzinnym mieście. Z naszej strony możemy obiecać, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, żebyście pod sceną bawili się co najmniej tak dobrze, jak my na niej!

Nadchodzące koncerty DiscoPogo:

11.10 Łódź

12.10 Warszawa

13.10 Warszawa

19.10 Trzcianka

08.11 Zielona Góra

09.11 Buk

22.11 Toruń

23.11 Bydgoszcz

29.11 Warszawa

30.11 Nowy Dwór Mazowiecki

13.12 Poznań

14.12 Września

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

12:50 10-11-2019