Dzieci Wrzesińskie wiecznie żywe?

Pytanie ani prześmiewcze, ani „odbrązawiające”. Właśnie mija kolejna podniosła rocznica; za rok – okrągła, zapewne z większym przytupem...

Moim zdaniem 12:00 22-05-202010 5

Co zrobić, żeby choć trochę „przesunąć pomnik” – nie rewidując (co obecnie modne) historii, nie majstrując przy jej interpretacji i nie gładząc też bez potrzeby kantów? Rzecz w tym, by o pięknych kartach dziejów mówić dzisiejszym językiem, odwołując się do dzisiejszej siatki pojęć oraz towarzyszących im znaczeń.

Zachowując należytą proporcję: z tego samego powodu, uznając piękno Wujkowego tłumaczenia Biblii, w pewnym momencie odświeżono jej język – by mówienie o sprawach najważniejszych zyskało nową moc przekazu.

Chodzi tu o dzieci. O to, by umiały spojrzeć na sprawy swoich rówieśników sprzed wieku tak, jak patrzą dziś na swoje własne sprawy. Groźne byłoby dorysowywanie – pod pretekstem „sprowokowania debaty” – publicystycznych kontekstów. Przypadki współczesnego teatru nie pozostawiają złudzeń: „ubogacanie” klasycznych tekstów przeradza się zwykle w mordobicie i zgiełk.

Zatem – więcej tu pytań i wątpliwości niż odpowiedzi. Ale ziarno posiać trzeba...

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:00 22-05-2020