Drzewo, które stwarza niebezpieczeństwo. Co zrobią urzędnicy ze starostwa?

Przechylona brzoza przy dojeździe do DK 92 w Nekli stwarza zagrożenie dla kierowców. Problem był już zgłaszany kilka miesięcy temu. Teraz pojawiły się pierwsze konsekwencje. Czy uda się zapobiec następnym?

społeczeństwo 22:30 30-07-20203 4

Do niezbyt przyjemnej sytuacji doszło we wtorek 28 lipca. Na jeden z pojazdów na ul. Gnieźnieńskiej oderwał się konar ze wspomnianego drzewa. Spadł na przednią szybę auta, jednak ostatecznie jej nie przebił. Dlatego skończyło się jedynie na strachu i stratach materialnych. 

Strażacy z OSP Nekla po otrzymanym zgłoszeniu jeszcze tego samego dnia usunęli inne zwisające konary. Niezbędny był przyjazd jednostek z Wrześni z podnośnikiem koszowym. Samo zdarzenie wywołało jednak sporo kontrowersji.

Przy interwencji niezbędne było użycie podnośnika koszowego

- Sprawę tego drzewa zgłaszałem Zarządcy Drogi dwa tygodnie temu. Z informacji, które otrzymałem wynikało, że drzewo zostało przeznaczone do wycinki na jesień. Po dzisiejszym zdarzeniu zadzwoniłem do Naczelnika Wydziału Dróg Powiatowych i poprosiłem go żeby nie czekać do jesieni tylko wyciąć te drzewo jak najszybciej, ponieważ zagraża bezpieczeństwu uczestnikom ruchu drogowego - poinformował radny powiatowy Mikołaj Kubiaczyk.

Dość stanowczy w internetowej dyskusji był też przewodniczący rady miejskiej, Roman Kuszak. - Po co tak długo czekać? Tę sprawę zgłaszałem już jakiś czas temu. Właśnie wczoraj na ten temat rozmawiałem z jednym z decydentów w tej materii. Jest suche, zagraża bezpieczeństwu - natychmiast do wycinki! - skomentował.

Pojawił się też głos od mieszkańca. - Panie Romanie, dokładnie po moim zgłoszeniu do Pana tej sprawy miały miejsce podobne zdarzenia. Spadające gałęzie stwarzały zagrożenie dla kierowców. Po Pana interwencji urzędnik w Starostwie stwierdził, że jest okres lęgowy ptaków i nie można tego drzewa usunąć. Dokładnie po miesiącu spadający konar rozbija szybę stwarzając zagrożenie dla kierowcy. Błędna decyzja urzędnika doprowadziła do zaistniałej sytuacji - stwierdził Krzysztof Graczyk.

W tym momencie pozostaje czekać na decyzję powiatowych urzędników. Może jednak ta sytuacja da nieco do myślenia i pozwoli podjąć konkretnie działanie? Takie, które pozwoliło zapobiec większej tragedii.

Thumb jagie%c5%82a

Radosław Jagieła

22:30 30-07-2020