Czy powróci upiorny świat zdalnej edukacji i dehumanizacji szkoły?

Awatary. To już nie żywi ludzie, ale ich krążący w wirtualnej rzeczywistości „delegaci”.

Moim zdaniem 07:30 01-08-20205 0

Półmetek wakacji i powoli zaczynamy być przyzwyczajani do możliwości ponownego spotkania z upiornym światem zdalnej edukacji i tym samym – z pogłębianiem dalszej dehumanizacji szkoły. Trudno sobie nawet wyobrazić sytuację pierwszaków, i to na każdym poziomie kształcenia.

Wiosną, gdy zderzaliśmy się z nową rzeczywistością, jakoś łatwiej można było zaakceptować stan, w którym uczeń, dotąd nieanonimowy, logował się w sieci, nadal jednak zachowując całkiem realne po sobie wspomnienie. Pierwszacy też zdążyli być już jakoś „rozpracowani” (cokolwiek to znaczy) i dzięki temu zachowali status żywego człowieka.

A teraz? Czy ktoś może sobie wyobrazić przebieg procesu oswajania się z sobą już nie konkretnych osób, ale „awatarów” właśnie? Jakiej trwałej deformacji zazna szkoła (a szkoła to przecież uczniowie, a nie instytucja), jak niewyobrażalnie trudny będzie proces powrotu do normalności?

„Na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata!” – to ciągle żywe wyobrażenie XIX-wiecznego upiora; w naszej „nowoczesnej” wersji – upiora o twarzy awatara...

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

07:30 01-08-2020