Czy Polska to „państwo teoretyczne”?

Zagrożenie epidemią obnaża jego słabość oraz brak współpracy między instytucjami. Generuje też potężne koszty. Od zawsze brakuje wszystkiego, ale Polacy jakoś sobie radzą!

Moim zdaniem 11:52 29-05-20203 34

Jesteśmy mistrzami świata w charytatywnych akcjach. Kiedy dowiaduję się, że potrzebna jest kolejna zrzutka na środki ochrony przed wirusem, mam coraz więcej wątpliwości. Gdzie jest państwo? Gdzie samorząd?

Brakowało maseczek – szyliśmy sobie sami! Szpital potrzebował – kupowaliśmy sprzęt i wyposażenie! DPS-y zagrożone – znów potrzebna nasza hojność! Rejestrując auto, tracę trzy dni (przed COVID-19 wystarczył jeden). Urzędnicy starają się, lecz nie mają rozsądnych odgórnych wytycznych. Kolejka do złożenia dokumentów. Te zaś w kilkudniowej kwarantannie, więc po paru dniach kolejne stanie, by odebrać pozwolenie czasowe.

I na koniec (po 2-3 tygodniach) ponownie stoimy w podwórzu starostwa, aby wziąć stały dowód rejestracyjny. Skoro minister nie potrafi, chciałbym mieć nadzieję, że pomyśli o mnie „lokalny szef” i zareaguje. Niestety, zbyt dużo oczekuję! Ale dla zachowania honoru – zawsze jesteśmy gotowi na wszystko.

Jacek Pietrzyk

wrześnianin

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

11:52 29-05-2020