Czy diabeł może być zbawiony?

To błyskotliwe a zarazem przewrotne pytanie, postawione ongiś przez filozofa, odnosi się do spraw wagi największej. 

Moim zdaniem 08:10 15-09-2018 8

Przykrojone do rzeczy mniej wzniosłych, polityki na przykład, może ocierać się o banał. Czas, gdy polityka wiązała się z prestiżem i płynącym z niego szacunkiem, minął bezpowrotnie. Dziś polityk (niezależnie od szczebla), bądź kandydat do szybkiego zajęcia po nim miejsca, raczej otaczany bywa niechęcią – wszelkie jego intencje, niezależnie od wagi, z góry skazywane są na pogardę i odrzucenie. Każdy pomysł, każda mniej lub bardziej udolna jego realizacja, zgodnym chórem nazywana jest wyborczą kiełbasą. 

Już nie wiadomo, czy powinno się coś robić, czy może zaprzestać wszelkich działań, bo jedno i drugie odczytywane jest jako emanacja wyrachowania, cwaniactwa i wcielonego zła. W równej mierze dotyczy to władzy, jak i jej formalnej czy nieformalnej opozycji. Władzy przy tym mniej wolno, choć pozornie na o wiele więcej może sobie pozwolić. Czy wyborcę stać zatem na „miłosierdzie”, które ujawniłoby choć odrobinę wiary w czystość intencji? Bo w pełną bezgrzeszność chyba już nie...

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

08:10 15-09-2018 8