„Coco” i „Czarna Pantera” otworzą letnie seanse pod chmurką

Aż do 1 września we wrzesińskim amfiteatrze będzie możliwość zapoznania się z kinowymi hitami. Co tydzień publikować będziemy recenzje produkcji, aby nasi czytelnicy mogli wybrać seanse najlepsze dla siebie. Początek letniego kina już w tę sobotę (7 lipca). Start o godz. 21:15.

kultura 16:12 06-07-2018 4

W czasie pierwszego seansu, na który zaprasza burmistrz Wrześni, zobaczymy dwie produkcje – animację „Coco” oraz hit dla trochę starszych, czyli „Czarną Panterę". Filmy te łączy to, że oprócz znakomitej rozrywki fundują widzowi zanurzenie się w innej kulturze.

„Coco”

„Coco” to znakomity wybór na rozpoczęcie letnich seansów. Produkcja powstała w kooperacji Disney/Pixar otrzymała w 2018 roku Oscary w kategoriach najlepszy animowany film długometrażowy oraz najlepsza piosenka, a także Złoty glob w kategorii najlepszy film animowany. Zarobiła łącznie niemal 50 milionów dolarów.

Animacja pokazuje w magiczny sposób meksykańską kulturę i folklor, w szczególności skupiając się na Święcie Zmarłych – skrajnie odmiennym od naszych obrządków, a przez to niezwykle tajemniczym. Główny bohater, dwunastoletni Miguel Rivera, marzy o tym, by zostać muzykiem, ale nie może realizować swojej pasji jawnie – jego prapradziadek porzucił kiedyś żonę z małą córeczką (tytułową Coco), gdy odszedł w świat, by zrobić karierę jako wirtuoz gitary.

Día de Muertos to dzień, kiedy według mieszkańców Meksyku zmarli wracają do życia i niewidoczni dla śmiertelników spacerują ulicami. Z powodu pewnego zbiegu okoliczności Miguel trafia właśnie do świata zmarłych. Produkcja pełna jest zwrotów akcji, a jedną z jej zalet jest nieoczywiste zakończenie. No i muzyka, oczywiście. Ścieżka dźwiękowa w pełni zasłużyła na złotą statuetkę, którą nagrodziła ją Akademia Filmowa.

Film powinien przypaść do gustu dzieciom, które oglądały „Kubo i dwie struny” w reżyserii Travisa Knighta, czyli inną produkcję poświęconą miłości do muzyki oraz egzotycznej dla nas kulturze. Z drugiej strony barwna kraina zmarłych przywodzi na myśl „Gnijącą pannę młodą” Tima Burtona. Różnicą jest to, że trafia do niej nie dorosły, a nastolatek. Bo mimo funeralnej tematyki to wciąż fajna, mądra i ciekawa bajka dla dzieci, choć rodzice będą bawić się na niej równie dobrze. Szczególnie ci, którzy lubią „Mistrza i Małgorzatę” czy wspomnianego Tima Burtona.

Zwiastun filmu „Coco”

„Czarna Pantera”

To pozycja dla fanów kina superbohaterskiego, ale nie tylko. Produkcja, która zarobiła ponad 1,3 miliarda dolarów uważana jest za jeden z najlepszych filmów w kinowym uniwersum adaptacji komiksów Marvela. Co ważne – „Czarną Panterę” można oglądać zarówno bez znajomości tych komiksów, jak i poprzednich filmów.

Akcja filmu rozgrywa się w Wakandzie, afrykańskim państwie dysponującym niezwykłą technologią, ale ukrywającym ją przed światem. Główny bohater, T'Challa (w tej roli Chadwick Boseman), właśnie został królem Wakandy – po tragicznej śmierci swego ojca, ale musi dowieść, że jest godny tego tytułu. Jednocześnie pojawia się ktoś, kto uważa, że bardziej zasłużył na władanie Wakandą...

Ogromną zaletą „Czarnej Pantery” jest fantastycznie zbudowany czarny charakter – nawet jeśli się z nim nie zgadzamy, trudno nie uznać choć części jego racji. Choć sama historia jest dość prosta, zawiera mnóstwo drobnych, znakomitych wątków, które dają do myślenia i zostają z widzem jeszcze na długo. Na wysokim poziomie stoi aktorstwo, ale chyba najpiękniejsze są krajobrazy i kostiumy. W filmie oglądamy dumne, afrykańskie państwo, z jednej strony rozwinięte technologicznie w stopniu niewyobrażalnym dla innych krajów, z drugiej – czerpiące pełnymi garściami z prawdziwej kultury afrykańskiej. Poszczególne plemiona Wakandy oddają hołd tradycjom z różnych stron Afryki. Zdjęcia dopełniają wizualnej uczty, a muzyka dodatkowo ją uwypukla.

Jednocześnie cały czas jest to film akcji. T'Challa walczy z antagonistami, bierze udział w pościgach, których nie powstydziłby się agent 007 i korzysta z urządzeń, których James Bond mógłby mu pozazdrościć. Połączenie tych elementów sprawia, że warto obejrzeć „Czarną Panterę” nawet jeśli kino superbohaterskie uważa się za banalne i dla dzieci. Ta produkcja jest czymś więcej.

Zwiastun filmu „Czarna Pantera”

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski   1

Anna Tess Gołębiowska

16:12 06-07-2018 4