Ciekawy mecz na boisku w Orzechowie. Sparta-Sklejka lepsza w derbach od Orlika

Mecz derbowy dwóch drużyn z gminy Miłosław okazał się ciekawym widowiskiem. Udział w tym mieli zarówno piłkarze Sparty-Sklejki i Orlika, ale także kibice obu drużyn.

piłka nożna 11:48 07-10-2018 3
Sympatycy Sparty-Sklejki i Orlika zdecydowali się na przygotowanie oprawy meczu

W obozie orzechowian nastąpiła wielka mobilizacja. W kadrze meczowej znaleźli się prawie wszyscy dostępni w tej chwili zawodnicy. Podobnie było w kadrze Orlika. Sobotniemu widowisku przyglądała się spora grupa kibiców obu drużyn, którzy za sprawą przygotowanej oprawy meczu z pewnością jeszcze bardziej podnieśli poziom emocji. 

Kibice obu drużyn przygotowali się do meczu

Pojedynek zakończył się zwycięstwem piłkarzy z Orzechowa, którzy w odróżnieniu od innych dotychczas rozegranych spotkań nie stracili sił w czasie drugiej połowy. Miłosławianie przez większość czasu grali zbyt zachowawczo i zbyt indywidualnie. Przejście na grę trójką obrońców w końcówce meczu przyniosło Orlikowi kontaktowego gola, ale na więcej zabrakło już czasu.

W meczu arbiter ukarał graczy kilkoma żółtymi kartkami. Gra jak na derby była dość ostra, ale nie brutalna

Spotkanie rozpoczęło się od szansy bramkowej orzechowian po dośrodkowaniu Kornela Witczak z rzutu wolnego. W odpowiedzi, po akcji Orlika, Patryk Muszkiet minął już strzegącego bramkę orzechowian Macieja Szymenderę, ale nie zdołał umieścić futbolówki w siatce. W 10. min po dośrodkowaniu Piotra Surdyka bliski trafienia do bramki Orlika, po uderzeniu piłki głową, był Adrana Kogut. Potem było bardzo groźne uderzenie Surdyka z dystansu, po którym piłka minimalnie przeszła obok długiego słupka. W dalszej części meczu gra na długo przeniosła się do środka pola. Dopiero w 40. min orzechowianie ponownie zagrozili bramce Orlika. Jakub Krygier celnie uderzył futbolówkę głową z kilku metrów, ale z linii bramkowej wybić ją zdołał Marcin Kolecki. Minutę później bliski trafienia do bramki Sparty-Sklejki był Łukasz Nowak. W 43. min orzechowianie po raz kolejny nie potrafili wykorzystać rzutu karnego. Po strzale Surdyka piłka trafiła w rękę Koleckiego. Przyznaną za to jedenastkę wykonać postanowił Damian Zbierski. Gola jednak nie zdobył, bo piłkę po jego strzale obronił Bartosz Pera.

W meczu często dochodziło do pojedynków jeden na jeden

Na początku drugiej połowy wydawało się, że historia ze słabą postawą piłkarzy Sparty-Sklejki w drugiej części meczu znowu się powtórzy. Już w pierwszym fragmencie po wznowieniu gry po przerwie miłosławianie zmarnowali trzy doskonałe sytuacje bramkowe. Potem do głosu doszli jednak orzechowianie obejmując w 55. min prowadzenie. Bramkę w sytuacji sam na sam z Perą zdobył Michał Pawlak. Kiedy 12. min później po bardzo ładnym trafieniu Krygiera z dystansu orzechowianie podwyższyli na 2:0 gracze Orlika znaleźli się po ścianą. Miłosławianie nie byli jednak w stanie uporządkować swojej gry. Prowadzenie akcji środkiem boiska i częste wdawanie się w indywidualne pojedynki z zawodnikami Sparty-Sklejki nie przynosiło żadnych korzyści. Dopiero w ostatnich minutach meczu miłosławianie zaczęli dochodzić do sytuacji strzeleckich. Swojej szansy nie wykorzystał Maciej Grajek i Szymon Walkowiak. W 87. min Grajek zdobył kontaktowego gola w sytuacji sam na sam z Szymenderą. Na odrobienie strat piłkarzom Orlika nie starczyło już jednak czasu.

Piotr Surdyk pokazał, że nadal może być groźny w ataku

Sparta-Sklejka Orzechowo zagrała w składzie: Szymendera – Kozłowski (76. Wojtyś), Szewczyk, Miśkiewicz, Przybył (59. Królak) – Witczak (26. Krygier), Pawlak, Staniak, Kogut, Zbierski – Surdyk (88. Guzek)

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Szuba, Kolecki (75. Kuźniarek), Pętkowski, Graczyk – Muszkiet (58. Szwat), Grabarek (46. Walkowiak), Ptasznik, Nowak (80. Grajek), Siwiak – Sieczkarek (85. Sękowski)

Klasa okręgowa, Sparta-Sklejka Orzechowo – Orlik Miłosław 2:1 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

11:48 07-10-2018 3