Cena za „dobrobyt"

We Wrześni sporo się buduje! Ale beton, asfalt i korki to cena za „dobrobyt”. Może już czas oddać miasto mieszkańcom, kiedy ratusz przegrywa w konkurencji „dialog z mieszkańcami”. 

Moim zdaniem 08:05 29-09-2018 34

Nowe ulice i przejścia dla pieszych nie zawsze służą ludziom. Czasem prowadzą donikąd (wrzesiński fenomen), a poczciwe „zebry” przyjmują kuriozalne rozmiary wzgórza, na które, aby się wdrapać, potrzeba dobrego SUV-a lub terenowca. 

Kilka dni temu na moim osiedlu, na ulicy Armii Poznań, zbudowano dwa potworki na miarę technoczasów. W założeniu miały spowolnić prędkość aut na tym odcinku i jednocześnie pozwolić pieszym bezpiecznie przekraczać ulicę. Idea świetna, tyle że wykończenie do bani. 

Ruch spowolniono, lecz, by nie uszkodzić zderzaka czy felgi, trzeba praktycznie zatrzymać pojazd i wolno wjechać na kilkumetrową wyspę z twardego jak skała tworzywa, po którym piesi mają przejście na drugą stronę. W efekcie mamy zjawisko skoku w „nadprzestrzeń Matrixa”. 

Zamiast poczciwego garbu spowalniającego pojawiły się pierwsze w mieście progi wynoszące w górę niczym Mała Krokiew. Zaczęliśmy z sąsiadem omijać tę arterię. Może kiedy urzędnik uszkodzi auto, nastąpi refleksja?

Jacek Pietrzyk

wrześnianin

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

08:05 29-09-2018 34