Bili się, bili, a na końcu dali się rozstrzelać

We wtorkowy wieczór siatkarze Krispolu polegli w meczu z Visłą Bydgoszcz. Po dwóch niezłych partiach, w trzeciej wrześnianie nie próbowali już podnieść rękawicy. Wszystko to rejestrowały kamery Polsatu Sport.

siatkówka 20:20 06-10-20205 0

Mało kto spodziewał się wyrównanego pojedynku. Bydgoszczanie byli zdecydowanym faworytem mecz i nie zawiedli swoich fanów. Pomarańczowi przystąpili do pojedynku jedynie 11 zawodnikami, a z wyjściowej szóstki zabrakło Tomasza Narowskiego.

Niemal przez cały pierwszy set goście prowadzili jedynie 1-2 punktami. Pomarańczowi przyjmowali dobrze, gorzej atakowali, ale siatkarze Visły błędami własnymi podawali im rękę. Dopiero od stanu 19:20 trzy kolejno przegrane piłki przesądziły o losach seta.

Początek drugiego tchnął w serca wrzesińskich kibiców nadzieję. Wrześnianie prowadzili 8:4, jednak rywale szybko odzyskali rytm gry. W końcówce zawodnicy trenera Mariana Kardasa dali się ponownie ograć przeciwnikom.

Łukasz Kalinowski próbuje przebić się przez blok rywali

W trzeciej odsłonie nie było co zbierać. Wrzesiński szkoleniowiec dał pograć nielicznym zmiennikom, a oni nie potrafili udźwignąć odpowiedzialności za wynik. Szkoda, że za sprawą telewizyjnej transmisji przekaz o słabości drużyny poszedł w Polskę.

Tytuł MVP przypadł Patrykowi Strzeżekowi, choć bezsprzecznie najlepszym siatkarzem był Jan Galabov, co wybierającym sugerowali sami siatkarze z Bydgoszczy.

I liga: Krispol Września – Visła Bydgoszcz 0:3 (21, 21, 11)

I set: 3:4, 5:8, 10:12, 14:16, 18:20, 21:25

II set: 4:2, 8:4, 10:12, 16:15, 18:20, 21:25

III set: 3:4, 5:8, 6:12, 7:16, 8:20, 11:25

Krispol: Herbich (1 pkt), Linda (13), Brzóstowicz (3), Rakowski (3), Kalinowski (6), Pizuński (6) i Dzierżyński (libero) oraz Krawiecki, de Oliveira (1), Leracz, Ligocki (libero)

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

20:20 06-10-2020