Awans Victorii o jedno oczko w tabeli. Wrześnianie wygrywają z Ostrovią Ostrów Wlkp.

Biorąc pod uwagę to, że Ostrovia do sobotniego spotkania musiała przystąpić bez kilku podstawowych graczy wydawało się, że zwycięstwo zawodnikom Victorii powinno przyjść o wiele łatwiej. Gra wrześnian może nadal nie zachwyca, ale docenić należy serię pięciu meczów bez porażki ze zdobyciem 13 punktów w tym czasie.

piłka nożna 18:54 20-10-2018 2

Postawa graczy Victorii w pierwszym kwadransie pojedynku z Ostrovią wzbudziła duże nadzieje. Wrześnianie grali z rozmachem, często dogrywali piłkę pod bramkę gości po akcjach przeprowadzanych skrzydłami. Już w 1. min w polu karnym Ostrovii powstało wielkie zamieszanie, w którym zawodnicy Victorii trzykrotnie mogli pokusić się o celne trafienie. Chwilę później był 30. metrowy rajd Jacka Kopaniarza z wejściem z piłką w pole karne nie zakończony jednak strzałem. W 14. min po dośrodkowaniu Kopaniarza z lewej strony boiska Piotr Sarbinowski na raty z bliska umieścił futbolówkę w bramce Ostrovii. Zdobycie gola nie wpłynęło jednak na wrześnian mobilizująco, coś w ich grze jakby się zacięło. Goście zaczęli sobie poczynać coraz lepiej oddając w krótkim odstępie czasowym dwa bardzo groźne, minimalnie niecelne strzały na bramkę Victorii. W 36. mim przyjezdni przeprowadzili groźną akcję zakończoną niecelnym strzałem, po tym jak jeden z ich zawodników zdołał uwolnić się od opieki Adriana Majewskiego. W końcówce pierwszej połowy wrześnianom udało się opanować boiskową sytuację.

Po przerwie aktywniejsi okazali się goście, którzy przeważali w pierwszym kwadransie gry. Nie przyniosło im to jednak żadnej klarownej okazji strzeleckiej. Po upływie godziny wrześnianie ponownie odzyskali panowanie nad boiskowymi wydarzeniami. Przyniosło to stworzenie stuprocentowej sytuacji strzeleckiej w 72. min. Po podaniu Sarbinowskiego Kopaniarz znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Ostrovii, ale zamiast do bramki trafił w boczną siatkę. Kolejną szansę na zdobycie gola wrześnianie mieli w 87. min po dośrodkowaniu Macieja Szczublewskiego z rzutu wolnego. Wynik spotkania na 2:0 ustalony został na początku doliczonego czasu gry. Szymon Krawczyński uniknął pozycji spalonej wykładając potem piłkę do pustej bramki Szczublewskiemu. Pomocnik Victorii na raty zdołał umieścić futbolówkę w siatce gości.

Victoria Września zagrała w składzie: T. Nowicki – Oczkowski, Jasiński (53. Marzyński), Lisiecki, Majewski - B. Nowicki (82. Kruszyński) - Jankowski (46. Kwaśny), Robak, Kruszyński, Kopaniarz (80. Szczublewski) – Sarbinowski

IV liga, Victoria Września – Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp. 2:0 (1:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

18:54 20-10-2018 2