Akcja ratunkowa w redakcji „Wiadomości Wrzesińskich”

Mamy w redakcji „wirydarz”, czyli dziedziniec wewnętrzny, do którego nie ma dostępu z podwórka, a jedynie z redakcji. Upodobały go sobie wolno żyjące gołębie.

miasto szczęśliwe 13:12 22-04-202013 39

Aby zabezpieczyć się przed nimi założyliśmy siatkę, ale zdarza się niestety, że czasem, średnio raz w miesiącu, jakiś nieszczęśnik sforsuje siatkę i dostanie się do wewnątrz. I wtedy zaczyna się dramat, bo ptaszki nie potrafią wydostać się z tej pułapki, trzeba im pomóc. Zakupiliśmy więc specjalny plastikowy pojemnik, do którego łapiemy ptaszki, a potem wypuszczamy na wolność.

Teoretycznie nie ma szans dostać się do środka...

Wczoraj miało miejsce niezwykłe wydarzenie, ponieważ mieliśmy dwoje nieproszonych gości – gołąbkę i gołębia. Nieszczęśnicy postanowili urządzić sobie cichą randkę z dala od innych, a tu patrz – afera na cały powiat. Żądni sensacji dziennikarze „WW”, chwycili za telefon i nagrali akcję ratunkową.

...ale niektórym „golubkom” to się udaje

To naprawdę była zakochana para, co przejawiało się tym, że pan gołąb będąc już w pojemniku, opiekuńczo bronił skrzydłem panią gołąbkę, miło się na to patrzyło. Puenta i nauka z tej sytuacji jest taka: miłość wszystko zwycięży, nawet epidemię!

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

13:12 22-04-2020